Dzisiejszy zgon pacjenta na oddziale intensywnej opieki medycznej nie miał bezpośredniego związku z epidemią wirusa tzw. świńskiej grypy - zapewnił nas dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej Ryszard Batycki.

Jak już wczoraj informowaliśmy, w bielskim Szpitalu Wojewódzkim zarządzona została kwarantanna. Zakaz odwiedzin chorych związany jest z potwierdzonymi przypadkami zachorowań na grypę typu AH1N1, popularnie nazywaną "świńską". Do tej pory obecność tego wirusa potwierdzono u 13 pacjentów oraz trzech członków personelu medycznego szpitala.

Dzisiaj na OIOM zmarł pacjent, ale jak zapewnił nas dyrektor placówki Ryszard Batycki, zgon nie miał bezpośredniego związku z wirusem ?świńskiej grypy?. Mężczyzna został przewieziony do szpitala po wypadku, był w ciężkim stanie. Dyrektor uspokaja bielszczan podkreślając, że problemy z większą zachorowalnością są skutkiem aktualnej aury. Ludzie są mniej odporni na różne wirusy. Jego zdaniem, zachorowalność jest w tym roku tylko nieznacznie większa od ubiegłorocznej.

Ryszard Batycki zdaje sobie sprawę, że zakaz odwiedzin komplikuje sprawy osobiste pacjentów i ich rodzin, lecz kwarantanna jest  konieczna ze względów profilaktycznych. - Jeśli zajdzie taka potrzeba, to w trybie indywidualnym udzielę zezwolenia na wizytę - zapewnia dyrektor szpitala.

rok