W niedzielę, 13 stycznia odbędzie się 21. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczna edycja upłynie pod znakiem życia. Wolontariusze w całym kraju będą zbierać fundusze, które zostaną przekazane na ratowanie dzieci i godną opiekę medyczną seniorów. W wielu miejscowościach rozbłyśnie światełko do nieba. W Bielsku-Białej będzie ciemno.

W Bielsku-Białej za zbiórkę pieniędzy po raz kolejny odpowiada Koło Polskiego Czerwonego Krzyża. Organizatorzy liczą na to, że bielszczanie także i tym razem okażą dobroć i będą równie hojni, co w latach poprzednich. W ub. roku sztab uzbierał 160 tys. zł. W dniu 13 stycznia na bielskich ulicach pojawi się 380 wolontariuszy z charakterystycznymi puszkami oklejonymi czerwonymi serduszkami. Odbędą się też licytacje - tym razem w galerii Sfera II.

Władze przestrzegają reguł

Przygotowania są dopięte na przedostatni guzik. - Wciąż pracujemy na tym, aby wszystko przebiegło zgodnie z planem. Nie przewidujemy koncertów. Na licytację w Sferze otrzymaliśmy już koszulkę z podpisami naszych siatkarek, a także prezenty od TS Podbeskidzie. Wciąż szukamy darczyńców - informuje Dariusz Labus z bielskiego sztabu WOŚP. - Niestety, w poprzednich latach władze miasta ani razu nie udzieliły nam odpowiedzi na pisma z prośbą o wsparcie dla naszych działań. Tym razem więc nie zwróciliśmy się o pomoc. Nie ma do kogo. Przedstawiciel sztabu prosił w Ratuszu o przekazanie na licytację kilku albumów o Bielsku-Białej. Odmówiono nam. Miasto nie widzi potrzeby pomocy, a my nie pokonamy bariery w postaci biurokracji miejskiej - dodaje pan Dariusz.

Do gorzkich słów wolontariusza odnosi się Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. - Miasto nie jest od tego, aby się angażować w prywatne inicjatywy. Jest wiele organizacji pozarządowych i są pewne, ściśle określone reguły, których należy przestrzegać. Rzecznik podkreśla, że Ratusz nie chce wyróżniać jednej fundacji, gdy na terenie Bielska-Białej działa ich co najmniej kilka.

Na skutek trudności ze znalezieniem sponsorów oraz obojętności ze strony władz miasta w tym roku bielszczanie będą mogli zobaczyć "Światełko do nieba" tylko w telewizji. Chociaż, jak twierdzi Dariusz Labus, zawsze jest nadzieja. - Przewidujemy czterominutowy pokaz sztucznych ogni. Połączymy się także ze światełkiem do nieba w Warszawie, ale to i tak nie będzie to samo, co własne, bielskie światełko.

Grają po sąsiedzku

Tymczasem w Żywcu znana jest już lista zespołów, które zagrają dla dzieci i seniorów. Koncerty odbędą się na dwóch scenach, w tym w  klubie środowiskowym ?Papiernik?, gdzie zaprezentują się zespoły młodzieżowe i dziecięce. Od  wielu lat burmistrz Antoni Szlagor i jego zastępcy uczestniczą w licytacjach na rzecz WOŚP.

 - Władze Żywca w miarę możliwości wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Staramy się pomagać młodym osobom zaangażowanym w akcję. Od samego początku Orkiestry istnieje sztab w Miejskim Centrum Kultury, a drugi znajduje się I Liceum Ogólnokształcącym - mówi Tomasz Terteka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Żywcu.

W tym roku koncertów nie będzie także w Tychach. - Pojawiła się niezdrowa rywalizacja, kto zaprosi większą gwiazdę - tłumaczy Mariusz Gabrek z tyskiego sztabu WOŚP. Dlatego dokładnie tydzień po 21. Finale odbędzie się duża impreza hokejowa, podczas której Orkiestra podziękuje darczyńcom. Organizację tego koncertu sfinansuje w całości budżet miejski.

 - Miasto gra z nami niemal od samego początku. W ubiegłym roku nawet objęło patronat nad wydarzeniem. Nie rzuca nam kłód pod nogi. Wręcz przeciwnie. Możemy liczyć na pomoc urzędników, łącznie z organizacją papierkowej roboty - dodaje Gabrek.

***

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wywołuje różne emocje: od bardzo pozytywnych po skrajnie negatywne. Wiele osób dostrzega potencjał tkwiący w inicjatywie Jerzego Owsiaka. Akcja nie byłaby możliwa bez ludzi, którzy odczuwają potrzebę niesienia pomocy. Polacy chcą - być może przez chwilę - poczuć się szlachetnymi i dobrymi, a przez to trochę lepszymi w świecie, gdzie status człowieka wyznacza ilość zgromadzonych przez niego dóbr materialnych. Zakup sprzętu medycznego z funduszy uzbieranych w ramach akcji uratował niejedno ludzkie życie.

Podobnych inicjatyw w Polsce nie brakuje, czego przykładem jest Caritas, który od wielu lat wspiera potrzebujących i chorych. Dlaczego zatem WOŚP jednego dnia w roku aktywizuje miliony ludzi na całym świecie? Przeciwnicy Jurka Owsiaka zarzucają mu wszystko, łącznie z deprawacją młodzieży. Ale nikt nie zaprzeczy, że pomoc WOŚP jest realna i dociera tam, gdzie nie daje sobie rady publiczna służba zdrowia. Niezależnie od obecnej i przyszłej kondycji państwowej opieki medycznej, działalność charytatywna zawsze będzie potrzebna.

Katarzyna Górna-Oremus

PS. Tuż po rozmowie z naszym portalem, szef sztabu WOŚP w Bielsku-Białej otrzymał telefon z wydziału kultury i sztuki Urzędu Miejskiego z prośbą o przesłanie szczegółowego planu działania w dniu 21. Finału. Deklaracji żadnych nie było, ale gest też się liczy.