Gdzie jest ten Mikołaj?
Przedświąteczna gorączka nakłania nas często do kupowania większej ilości towarów i marnowania jedzenia. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie niebezpieczeństwa czyhają na konsumentów nieświadomych pułapek zastawianych na nich przez specjalistów od reklamy i marketingu. Dziennikarka naszego portalu jako klientka jednej z bielskich galerii handlowych pytała o specjalne promocje na Boże Narodzenie.
Święta Bożego Narodzenia przez wielu są uznawane za najpiękniejsze w roku. Wizje radosnych chwil spędzonych w rodzinnym gronie, zapachu choinki i smaku wigilijnych potraw sprawiają, że chcemy, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. Wtedy dopada nas przedświąteczny stres, który może mieć kilka źródeł. Wydaje się, że centra handlowe czekają właśnie na nas i robią wszystko, by nasz portfel nie ucierpiał. Prawda jest zupełnie inna.
Dwa w cenie jednego
W sklepie wielkopowierzniowym o charakterze spożywczo-przemysłowym kusi mnie promocja ?2 w cenie 1? lub ?Przy zakupie 2, trzecia rzecz gratis!?. Towary są ładnie wyeksponowane na półkach tuż przy wejściu i elegancko spakowane od razu po dwie, trzy sztuki. Najczęściej są to zestawy kosmetyków. A ile zapłaciłabym, gdybym kupiła każdy z tych towarów osobno? W pobliżu nie ma sprzedawcy, którego mogłabym o to zapytać. Dopiero pod koniec zakupów odnajduję jeden z szamponów z promocyjnego zestawu. Okazuje się, że gdybym kupiła trzy sztuki, cena byłaby niższa niż w eleganckim pudełku. Podobna zasada obowiązuje przy różnego rodzaju produktach, do których dołączone są prezenty. Cena ?gratisu? jest wliczona w cenę towaru.
- Klienci są przed świętami szczególnie podatni na promocje. Logicznie rzecz biorąc, nie można liczyć na to, że sprzedawca będzie taniej oferował produkty, które są w tym czasie towarem pożądanym - mówi Jacek Burzyński z firmy szkoleniowej High 5 Training Group.
Zasada ?im więcej, tym taniej? obowiązuje także u jubilera, gdzie pytam o prezent w postaci eleganckiego pierścionka. Uśmiechnięta ekspedientka proponuje mi okazyjną cenę przy zakupie całego zestawu składającego się z pierścionka, kolczyków i wisiorka lub zestawu bransoletek z podobnym motywem. Gdybym skorzystała z tej przedświątecznej promocji zamiast zapłacić za jeden, wybrany przedmiot, kupiłabym kilka mniej potrzebnych i zapłaciła więcej.
Towaru jest mniej
Wystawa eleganckiego sklepu z bielizną kusi hasłem: ?Mikołaj płaci za Ciebie 30%?. Nie wiadomo, kto jest tym Mikołajem. Może szarmancki podrywacz, który kupuje ukochanym liczne prezenty albo po prostu właściciel sklepu? Niestety, podczas moich zakupów nie spotkałam żadnego z nich.
- W okresie przedświątecznym obroty firm rosną o 100 proc. Nawet, jeśli spada cena, to i tak więcej osób robi zakupy, więc następuje znaczny wzrost popytu, co powoduje wzrost dochodów firm. Często przy okazji świąt sklepy pozbywają się rzeczy, których nie mogą sprzedać - podkreśla Jadwiga Szpakowska, ekonomistka z Bielska-Białej. - Po co wydawać pieniądze na gazetki, plakaty, skoro można od razu dać niższą cenę? Często w promocjach sprzedaje się rzeczy gorsze jakościowo. Oszustwa zdarzają się także w wielkości produktów. Cena zostaje ta sama, ale towaru jest mniej.
Wymarzonego prezentu szukam w jednym z największych marketów ze sprzętem RTV i AGD w Bielsku-Białej. Gdy pytam o idealny parowar, sprzedawczyni o dziwo nie poleca mi najdroższego. Potrafi rzeczowo uzasadnić, dlaczego warto wybrać akurat ten model.
Do następnej promocji!
- Powszechną praktyką jest polecanie klientom produktów w średnich cenach, bo bardziej opłaca się sprzedać wiele sztuk po niższej cenie niż jedną po wyższej. Poza tym często konkretna firma proponuje sprzedawcom z danego działu dodatkowe korzyści za sprzedaż dużej ilości jej produktów - tłumaczy handlowiec z Bielska-Białej.
Czy cena tego sprzętu może się jeszcze obniżyć? - Nie mam jeszcze żadnych przecieków, ale zwykle bliżej świąt i przed Nowym Rokiem ceny są najniższe i pojawiają się nowe promocje - odpowiada ekspedientka z działu AGD.
Jeśli więc chcemy skorzystać z przedświątecznych obniżek, warto z zakupem ozdób choinkowych i droższych prezentów poczekać nawet do wigilijnego poranka. Wtedy rzeczywiście ceny są najniższe, bo producenci chcą sprzedać jak najwięcej towaru.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Komentarze 3
Autorce artykułu i wszystkim Czytelnikom życzę Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych refleksji i wzajemnej miłości !

Klauzula informacyjna ›