Przyszłoroczny budżet Bielska-Białej będzie trudniejszy od tegorocznego. Dziś bielska Rada Miejska przyjęła plan finansowy miasta na rok 2013. Zanim został uchwalony, prezydent Jacek Krywult zapowiedział, że w styczniu przedstawi nowy, skorygowany projekt.

Dzisiejsze posiedzenie Rady Miejskiej Bielska-Białej poświęcone było głównie debacie budżetowej. Jest to najważniejsza sesja w każdym roku. A rok - jak zapowiedział na wstępie prezydent Jacek Krywult - będzie trudny dla wszystkich samorządów ze względu na coraz mniejszy wzrost PKB. Spowolnienie gospodarcze kraju skutkuje wysychaniem źródeł dochodów dla gmin, czyli podatków PIT i CIT. Problem jest poważny, bowiem co trzecia złotówka w kasie miasta Bielsko-Biała pochodzi z tych podatków.

Co gorsza, zakończył się okres programowania środków w UE, co oznacza, że prawdopodobnie do końca 2015 roku nie otrzymamy nowych dotacji unijnych. To, czego dotychczas nie wykorzystaliśmy - łącznie 32 mln zł - zostało w przyszłorocznym budżecie przeznaczone głównie na budowę sieci szerokopasmowej oraz zagospodarowanie stoku Dębowca. 

W 2013 roku na inwestycje przeznaczymy prawie 120 mln zł, co stanowi niespełna 17 proc. wydatków bielskiego samorządu. Najwięcej pieniędzy, bo ponad 43 mln zł, wydamy na budowę nowego stadionu miejskiego. Nieco ponad 21 mln zł będą kosztowały inwestycje drogowe, w tym przebudowa lub remonty ulic PCK, Sobieskiego, Partyzantów i Żywieckiej. Na remonty w szkołach przeznaczono ledwie 4,2 mln zł. Prawda jest taka: im więcej miasto zaoszczędzi na oświacie, tym więcej zbuduje.

Prezydent zapewnił, że władza też oszczędza na sobie. O ponad 30 mln zł spadną wydatki bieżące we wszystkich jednostkach organizacyjnych miasta. Także kredyt będzie niższy niż w roku 2012, choć - zdaniem Jacka Krywulta - jest on dobrą metodą szybkiego rozwoju gospodarczego. Aby zbilansować przyszłoroczny budżet, trzeba zaciągnąć nowy kredyt w wysokości 36 mln zł. W ten sposób zadłużenie bielskiego samorządu pod koniec 2013 wyniesie 267 mln zł.

Po ponad dwugodzinnej debacie Rada Miejska uchwaliła budżet. Czterech radnych głosowało za odrzuceniem projektu. Od głosu wstrzymał się szef klubu PiS Roman Matyja, który jako przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego RM  jest współautorem dokumentu. W kuluarach radny wyjaśnił nam przyczyny sceptycyzmu wobec własnego dzieła. Jego zdaniem, w uchwale nie uwzględniono postulatów PiS - miasto powinno więcej środków przeznaczyć na pomoc społeczną, budownictwo komunalne i remonty dróg osiedlowych. Klub PiS uważa, że źródłem finansowania tych wydatków może być kwota ok. 8 mln zł, której nie rozdysponowano w budżecie. Gmina otrzyma ją z tytułu zwrotu podatku VAT za budowę stadionu miejskiego.

Jest to pierwszy budżet miasta, w którym po stronie wpływów wpisano dochody z tytułu odprowadzania odpadów komunalnych (14 mln zł). Prezydent Krywult zapowiedział, że w styczniu przedstawi radnym nową uchwałę budżetową, skorygowaną o dane dotyczące wpływów z podatków. Niewykluczone, że Minister Finansów znów się pomyli w prognozach, a według nich wszystkie samorządy konstruują swoje plany finansowe.

rok