Na bielskiej ul. Siemiradzkiego policjanci w ubraniach cywilnych zauważyli dwóch nastolatków, którzy z mozołem przepychali fiata cinquecento. Okazało się, że młodzieńcy ukradli samochód, żeby... nim pojeździć.

Zatrzymanymi okazali się dwaj bielszczanie w wieku 12 i 15 lat. Młodociani złodzieje chcieli wybrać się na przejażdżkę, lecz silnik autka nie odpalił. Postanowili przepchnąć pojazd kilka metrów dalej, aby w ten sposób go uruchomić. W tym momencie zostali zatrzymani. Starszy trafił do Policyjnej Izby Dziecka. Za swój czyn odpowie wkrótce przed sądem dla nieletnich. Wobec młodszego skierowano sprawę opiekuńczą do sądu.

ab