Siatkarki Centrostalu Focus/Park Bydgoszcz przegrały dwukrotnie z zespołem BKS Aluprof Bielsko Biała i mają już tylko teoretyczne szanse na zdobycie brązowego medalu. Po meczu przedstawiciele bydgoskiej drużyny- kapitan oraz trener zespołu nie ukrywali, że głównym powodem porażki była zbyt duża ilość błędów własnych.
Katarzyna Jaszewska- BKS ALUPROF Bielsko Biała:
- Cieszę się z naszej wygranej zarówno tej wczorajszej, jak i dzisiejszej. Jest to tym cenniejsze zwycięstwo, że odniesione zostało kilka dni po przegranej rywalizacji półfinałowej z Kaliszem. Jestem zadowolona, że po odpadnięciu z walki o finał udało nam się podnieść. Mam nadzieję, że rywalizacja o brązowy medal zakończy się już w sobotę, chociaż Bydgoszcz udowodniła, że nie jest łatwym przeciwnikiem. Dlatego musimy się zmobilizować, aby na własnym parkiecie nie stracić wypracowanej przewagi.

Ewa Kowalkowska- Centrostal Focus Park Bydgoszcz:
- Te dwa mecze utwierdziły mnie w przekonaniu, że jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi zespołami jak równy z równym. Warunkiem jest wyeliminowanie błędów własnych. Jeżeli nie będziemy popełniały ich zbyt wiele, a każda z nas zagra na swoim poziomie to możemy każdego pokonać. Z takim przeświadczeniem będziemy przygotowywać się do kolejnego meczu. Najpierw sobotniego, a później niedzielnego. Mam tez nadzieje, że uda nam się wrócić do Bydgoszczy na piąte spotkanie. Brązowy medal jest w tej chwili dla nas najważniejszy.

Wiktor Krebok- trener BKS Aluprof Bielsko Biała:
- Bardzo się cieszę, ze po trudnych meczach z Kaliszem dziewczyny wygrały dwa mecze. W sobotę Centrostal nas trochę zlekceważył, chociaż postawił bardzo trudne warunki. Piąty set to już była loteria. Oba zespoły mogły go wygrać. Wygraliśmy jednak my. Drugi mecz wyglądał mniej więcej podobnie. Może nie było to oszałamiające widowisko, ale walka toczyła się o każdą piłkę. Cieszę się, że pojedynek udało nam się zakończyć zwycięsko. Teraz będziemy starali się zagrać również skutecznie na własnym parkiecie, chociaż na własnym parkiecie czasami gra nam się trudniej niż na wyjazdach.

Piotr Makowski- trener Centrostalu Focus/ Park Bydgoszcz:
- Nie zgadzam się ze stwierdzeniem trenera Kreboka, że zlekceważyliśmy rywalki. W dwóch pierwszych setach zagraliśmy tak, jakby stawka meczu nas sparaliżowała. Gra zupełnie nie układała się po naszej myśli. W kolejnych dwóch partiach to my zaprezentowaliśmy się lepiej, natomiast rywalki nieco słabiej przez co udało się doprowadzić do tie-breaka. Wydawało się nam, że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz, ale w decydujących momentach nerwy zawiodły. W drugim spotkaniu decydujący okazał się drugi set. W tej partii mieliśmy piłkę setową, której nie udało nam się zakończyć. Później los się odwrócił i przeciwniczki wykorzystały okazję i zamiast 2:0 zrobiło się 1:1 w setach. W trzeciej odsłonie popełniliśmy zbyt wiele błędów własnych m.in. na zagrywce, którą zepsuliśmy aż sześć razy i chyba to zdecydowało o przegranej. Taki jest sport. Rywal po raz kolejny był od nas lepszy sportowo i musimy to uszanować. Faworytem w kolejnych meczach będzie Aluprof, ale my postaramy się walczyć na tyle skutecznie, aby doprowadzić do piątego meczu.

sportowefakty.pl