Pirotechnicy z Beskidzkiego....
Do niecodziennego zdarzenia zostali wezwani policjanci z Bielska Białej dwa dni temu przy ulicy Sterniczej. Jeden z mieszkańców bloku wszedł do pomieszczenia suszarni z zapalonym papierosem. Tlący się niedopałek rzucił na podłogę. Gdy niedopałek dotknął podłogi nastąpił wybuch. Mężczyzna ugasił ogień . Straż pożarna oraz policjanci ustalili, że w suszarni jeden z mieszkańców bloku sporządzał substancję o właściwościach wybuchowych tak zwany - czarny proch. Konieczne więc było ściągnięcie policyjnych pirotechników z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji z Katowic w celu zabezpieczenia niebezpiecznego proszku. Domorosłym pirotechnikiem okazał się 23-letni student jednej z bielskich uczelni. Zatrzymanemu pomagali dwaj jego koledzy. Wczoraj w Gliwicach został zatrzymany 21-letni mieszkaniec Bielska-Białej, student jednej z gliwickich uczelni. Przeszukano również jego mieszkanie na Oś. Beskidzkim. Zabezpieczono kilkadziesiąt słoi z substancjami płynnymi, proszkami i granulatem, lonty, sprasowane kulki. gwiazdki i tuleje. Trzecią osobę policjanci zatrzymali także w mieszkaniu na Oś. Beskidzkim. To 21-letni maturzysta. Wobec pierwszego z zatrzymanych prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Dzisiaj planowane jest doprowadzenie pozostałych dwóch osób.
Artykuł wyświetlono 1109 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›