W bielskiej galerii artysta prezentuje fragment większego projektu wlepkarskiego pt. „Implant”, którym zadebiutował przed rokiem w galerii „Okna” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Tym sposobem „zalegalizował” część swoich wlepek. Inne wlepki trafiają w sposób mniej legalny (stąd pseudonimy wlapkarzy, którzy wolą pozostać anonimowi) w różne miejsca publiczne: na ściany domów, okna autobusów, na znaki drogowe oraz tabliczki informacyjne.
Wlepki, podobnie jak sztuka graffiti, ubarwiają monotonię życia publicznego, często groteskowo komentując życie publiczne i zachowania społeczne. Są niewielkie, tym bardziej intrygują.