W środę w Kaliszu  o godz. 18.30 dojdzie do decydującego meczu Winiar z  naszą drużyną BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała. Stawką meczu jest wejście do finału rozgrywek o mistrzostwo Polski w LSK, gdyż aktualny stan rywalizacji po 4 meczach pomiędzy tymi drużynami wynosi 2:2 (gra się do 3 zwycięstw).
Sprawa awansu do finału pomiędzy tymi drużynami jest otwarta a na zwycięzcę tego meczu czeka już Farmutil Piła.  Centrostal Bydgoszcz czeka z kolei  na przegranego, by grać z nim  o brązowy medal w rozgrywkach LSK. Wszystko rozstrzygnie się już w najbliższą środę.
Emocji sportowych w wyjazdowym meczu naszej drużyny w Kaliszu z pewnością nie zabraknie. Kibice bielscy z pewnością pojawią się w Kaliszu by dopingować naszą drużynę a my postaramy się na bieżąco informować o wyniku tego meczu na naszej stronie klubowej.
Nasze zawodniczki są pełne optymizmu i wiary, że na wyjeździe są w stanie awansować do finału rozgrywek o mistrzostwo Polski w LSK.
Podczas meczów u nas w Bielsku-Białej, którym przypatrywał się trener reprezentacji Polski Marco Bonitta- zapytaliśmy się go w niedzielę , kiedy wiadomo już było, że o wejściu do finału musi zadecydować 5 mecz w Kaliszu-kto wg niego zwycięży 5 mecz. Odpowiedź trenera Marco Bonitty była wymigająca, nie chciał wskazać faworyta w tym meczu. Powiedział jedynie nam:
„ Ryzykownie jest typować  kto ma większe szanse, gdyż w tym meczu wg niego zadecyduje „dyspozycja poszczególnych zawodniczek w tym dniu” a wygra ta drużyna, która lepiej fizycznie i psychicznie wytrzyma ten pojedynek”.
Życzymy naszej drużynie powodzenia w tym meczu!!!

informacja klubowa BKS – www.bks.bielsko.pl

Kaliszanki po powrocie z Bielska bez chwili wytchnienia rozpoczęły przygotowania do środowej batalii. W poniedziałek normalnie trenowaliśmy, chociaż zwykle dzień po meczu odpoczywamy – mówi Igor Prielożny, trener Winiar. Chodziło o to, aby uniknąć jakiegoś przestoju oraz podtrzymać pozytywną atmosferą w zespole. Odbywamy również sesje video analizując kluczowe elementy gry obu zespołów. Ważne jest, że jesteśmy dobrze przygotowani pod względem kondycyjnym. Wszystkie zawodniczki są zdrowe i gotowe do decydującego meczu.

A co według Prielożnego będzie kluczem do sukcesu? Tak jak w pierwszym meczu półfinałowym chcemy zagrać naszą grę – deklaruje słowacki szkoleniowiec. Wtedy widzieliśmy, że Bielsko nie miało wiele do powiedzenia. Z kolei wyeliminowanie błędów własnych pozbawi rywala wielu punktów, którymi obdarowaliśmy Bielsko w drugim meczu.

sportowefakty.pl

Dziś w Kaliszu decydujące spotkanie półfinału play-off w LSK. Miejscowe Winiary zmierzą się o godz. 18:30 z Aluprofem Bielsko-Biała. Po czterech meczach w tej parze mamy remis.
Na zwycięzcę tego pojedynku czeka już pierwszy finalista – Farmutil Piła – który w sobotę wyeliminował Centrostal Bydgoszcz.
Co przemawia za Winiarami? Własna hala. W miejscowej Arenie podopieczne Igora Prielożnego przegrały tylko jedną (w play off z Aluprofem) z 13 potyczek ligowych w tym sezonie. Poza tym, kaliszanki mają mocne skrzydła i środkowe, które bardzo dobrze atakują, szczególnie z jednej nogi. Jeśli bielszczanki nie przycisną rywalek zagrywką, będą miały małe szanse na zwycięstwo. Również w obronie Winiary w sumie wyglądają lepiej, choć żadna z kaliszanek nie broni tak efektownie jak libero BKS Paulina Maj.
Aluprof nie wygląda dużo gorzej na skrzydłach, szczególnie gdy Joanna Staniucha i Katarzyna Jaszewska mają swój dzień. Spora odpowiedzialność spoczywa też na barkach Anny Podolec (warto jednak, by skoncentrowała się na atakach z prawej strony, a nie musiała plasować ze środka siatki). Wygląda na to, że powołanie, jakie wysłał Milenie Sadurek Marco Bonitta dobrze wpłynęło na tę zawodniczkę, która jest już gotowa, by poprowadzić BKS na ligowy szczyt.

źródło: Przegląd Sportowy

 Trzeba walczyć - uparcie powtarza Wiktor Krebok, trener siatkarek BKS Aluprof przed dzisiejszym, piątym meczem z kaliskimi Winiarami. To spotkanie zadecyduje, która z drużyn zagra o złoto, a która o brąz. Do tej pory oba zespoły skompletowały po dwa zwycięstwa. Ale w nieco lepszej sytuacji wydają się być kaliszanki.
- Zawsze tak jest, że ten kto gra u siebie, jest faworytem - przyznaje Krebok. Jednak to jego zespół, jako jedyny w lidze, wygrał w tym sezonie w Kaliszu. I właśnie to zwycięstwo dodaje siatkarkom Aluprof wiary, że dziś mogą świętować sukces.
- Winiary są do ogrania, trzeba w to mocno wierzyć, grać swoje i nie odpuszczać - przekonuje Edyta Kucharska, środkowa BKS. Wiara poparta jest wydarzeniami z soboty, kiedy po szalonym meczu w Bielsku zakończonym niesamowitym tie-breakiem, lepsze były siatkarki BKS. Wtedy dokonywały rzeczy niemożliwych - przegrywając 20:24 potrafiły wygrać 26:24. Ale dzień później Winiary wygrały bez straty seta.
- Jesteśmy dobrze przygotowane, każda z nas uczciwie przepracowała sezon. A teraz bardzo chcemy zagrać w finale - nie ukrywa Anna Woźniakowska, przyjmująca Winiar.

Zespół z Bielska wczoraj po południu dotarł do Kalisza. Wieczorem, w porze meczu, trenował. Dziś zawodniczki do południa mają w planie lekki trening. Wieczorem czeka ich bitwa o finał. - Po meczu nocujemy w Kaliszu. A w czwartek jedziemy albo do Piły (Farmutil Piła jest pierwszym finalistą - red.), albo do Bydgoszczy (Centrostal zagra o brąz - red.) - kwituje Wiktor Krebok.

 źródło: Dziennik Zachodni