OPIS1.
W pierwszym spotkaniu półfinałowej pary LSK Winiary Kalisz pokonały BKS Aluprof Bielsko Biała 3:1. Wygrana faworytek nie przeszła jednak łatwo, a zawodniczki BKS-u pokazały, że bardzo pragną rewanżu za porażkę w Pucharze Polski. Jutro spotkanie numer dwa. Następne (y) mecze w Bielsku-Białej.
Pierwszy set rozpoczyna się od zdecydowanego prowadzenia Winiar. Dużo piłek kończy Anna Barańska, a stan 3:0, 5:1, 8:3, potwierdza, że kaliszanki są bardzo zdeterminowane w dążeniu do celu, jakim jest awans do finału. Bielszczanki kończą jedynie pojedyncze piłki, co uniemożliwia im odrabianie strat. W zespole kaliskim na tym etapie trudno wyróżnić kogokolwiek, ponieważ wszystkie siatkarki świetne wywiązują się ze swoich zadań. Żywiołowo atakuje Matuszkova, efektowne obrony padają łupem Sawickiej, punkty blokiem zdobywa nawet rozgrywająca Winiar Godos. Do końca partii dominacja kaliszanek nie podlega dyskusji a set kończy się po ataku Woźniakowskiej przy stanie 25:13.

Druga partia była już o wiele bardziej zacięta, co zwiastowały już pierwsze piłki, po których prowadzenie objęły przyjezdne 2:3. Jednak gdy na zagrywce pojawiła się Barańska, Winiary po chwili uzyskują przewagę 5:3. Po atakach Szczurek-Staniuchy i błędzie Matuszkovej znowu prowadzi Bielsko 5:6. Wkrótce kaliszanki wyrównują (6:6, 9:9) jednak dzięki miedzy innymi własnym błędom po chwili przegrywają 10:12. To jednak wszystko, na co Winiary pozwolą swoim rywalkom w drugim secie. Dwukrotnie punkty atakiem zdobywa Milada Spalova, co daje miejscowym prowadzenie 13:12. Gdy Winiary dwukrotnie zatrzymują Aluprof blokiem (Barańska oraz Spalova) wynik brzmi 16:13. Wkrótce po kolejnych zbiciach Barańskiej przewaga wzrasta do 4 oczek (19:15), a to oznacza, że szanse BKS-u na wyrównanie są coraz mniejsze. Bielszczanki próbują walczyć – atakują Szczurek-Staniucha oraz Jaszewska – jednak Winiary bezpiecznie utrzymują prowadzenie by wygrać 25:22.

Kolejny set był jak się okazało najbardziej zaciętą częścią spotkania. Lepiej zaczyna BKS prowadząc po zbiciach Kucharskiej oraz Podolec 0:2. Kontratakuje Barańska, jednak dopiero po zbiciu Matuszkovej Winiary doganiają rywalki przy stanie 6:6. Po efektownych blokach na Podolec (najpierw Dziękiewicz, potem Barańskiej) podopieczne trenera Prielożnego prowadzą już 12:9 i wydawać się mogło, że odzyskały kontrolę na przebiegiem wydarzeń na boisku. I będzie tak jeszcze do stanu 16:14. Potem punkty zdobywają Kucharska oraz Jaszewska, a gdy piłka po obronie Winiar przechodzi nad antenką Aluprof prowadzi 16:18. Wtedy trzy punkty z rzędu zdobywa Dziękiewicz (w tym dwa blokiem) jednak po kiwce Kucharskiej oraz ataku Podolec drużyna trenera Kreboka znowu prowadzi 19:21. Kaliszanki stawiają na ataki Barańskiej, która dobrze wywiązuje się z odpowiedzialnej roli liderki. Mimo tego swoje piłki kończą bielszczanki i po ataku Jaszewskiej to one wygrywają 23:25.

Ostatnia partię Winiary rozpoczynają szczególnie skoncentrowane, co szybko odzwierciedla wynik 5:2 oraz 8:4. Liczne punkty zdobywają Barańska oraz Spalova, a fantastycznie spisuje się kaliski blok, który seriami zatrzymuje bielskie ataki. Aluprof powróci do gry na chwilę do stanu 9:9. Jednak kaliszanki wzmacniają czujność w obronie ponownie ustawiając świetny blok i po punktach Barańskiej, Dziękiewicz oraz Matuszkovej prowadzą 16:11. Zespół Aluprofu walczy ambitnie do końca próbując ratować losy seta i meczu. Decydujące okażą się trzy autowe ataki – Jaszewskiej, Studziennej oraz Staniuchy. Kaliszanki skwapliwie wykorzystują te błędy i spokojnie wygrywają 25:19.

Bezsprzecznie lepszą drużyną były gospodynie, chociaż zespół Aluprofu zaimponował ambicją na parkiecie. Bielszczanki umiejętnie wykorzystywały chwilowe przestoje Winiar, które wskazują na chwilowe problemy z koncentracją w szeregach kaliszanek. Na wyróżnienie zasłużył cały zespół Winiar. Świetny początek spotkania miała Matuszkova, wspaniale blokiem zagrały nie tylko Dziękiewicz i Spalova, ale również Barańska i Godos. Po raz kolejny klasę pokazała Agata Sawicka, której liczne wybronione piłki wzbudzały owacje na trybunach. W szeregach Aluprofu wyróżniły się dwie zawodniczki, które do niedawna zdobywały punkty dla Kalisza – Edyta Kucharska oraz Katarzyna Jaszewska.

Bardzo dobrze rozpoczęliśmy mecz, dwa pierwsze sety były pod naszą kontrolą. Trzecią partię trochę odpuściliśmy, ale na szczęście później wszystko wróciło do normy - skomentował mecz trener Winiar Igor Prielożny.

Szkoleniowiec BKS-u Aluprofu - Wiktor Krebok był mocno niezadowolony postawą swojego zespołu: - Jeśli chcemy wygrać jakieś spotkanie, musimy zdecydowanie lepiej zagrać. Tylko w trzecim secie potrafiliśmy nawiązać wyrównaną walkę.

 OPIS 2.
Mecz rozpoczęły od mocnego uderzenia gospodynie. Na początku tego seta brylowała Anna Barańska, która zarówno skutecznie atakowała, jak i blokowała. Zawodniczki z Bielska były bezradne i na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy stanie (8:3) dla Winiar. Dalsza część tej partii przebiegała również pod dyktando kaliszanek. Przy stanie (10:5) asem serwisowym popisała się Barańska. Obok Barańskiej kapitalnie grały Anna Woźniakowska, Milada Spalova, Eleonora Dziękiewicz i Tereza Matuszkova. Nieliczne akcje w wykonaniu Anny Podolec oraz Edyty Kucharskiej to zbyt mało na świetnie grające siatkarki z Kalisza. W zespole Winiar funkcjonował każdy element siatkarskiego rzemiosła. Bardzo dobrze w obronie spisywała się kaliska libero, która broniła bardzo trudne piłki. Set zakończyła efektownym atakiem Anna Woźniakowska (25:13).
Kolejna partia to wyrównana walka punkt za punkt. Na świetne akcje Matuszkovej odpowiadała Anna Podolec. Do gry w zespole Aluprofu włączyła się Jolanta Studzienna. Podopieczne Igora Prielożnego popełniły kilka błędów na początku tej partii i to one schodziły na pierwszą przerwę techniczną ze stratą jednego oczka. Po przerwie na boisko wkradło się trochę chaosu. Gospodynie jak i rywalki popełniały błędy, które były przeplatane efektownymi atakami Woźniakowskiej, Matuszkovej z Winiar oraz Jaszewskiej z Aluprofu. Przy stanie (13:13) w drużynie z Bielska coś stanęło. Seria punktów Barańskiej dała trzy oczka przewagi kaliszankom i drugą przerwę techniczną. Kolejne akcje to również popis siatkarek z Grodu nad Prosną. Gdy na tablicy wyników widniało (18:13) asa serwisowego posłała Matuszkova. Bielszczanki zerwały się do pogoni za rozpędzonymi rywalkami i zmniejszyły straty do dwóch punktów. Kapitalnie w tej części seta grała Joanna Staniucha-Szczurek i Jolanta Studzienna. Koniec tej partii należał do gospodyń, a przede wszystkim do Barańskiej, Woźniakowskiej i Matuszkovej. Ta ostatnia zakończyła set skutecznym blokiem (25:22). Stan meczu 2:0 dla Winiar Kalisz.
Set numer trzy miał podobny przebieg jak poprzedni. Gra była wyrównana po obu stronach siatki. Kapitalnie atakowały Barańska, Matuszkova oraz Podolec i Sadurek. Bardzo dobrze rozgrywała Magdalena Godos, dzięki której skutecznym atakiem z krótkiej popisała się Dziękiewicz. Ta akcja dała pierwszą przerwę techniczną (8:7). Środkowa Winiar Eleonora Dziękiewicz oprócz skutecznych ataków, świetnie spisywała się także w bloku. Kaliszanki utrzymywała dwu, trzy punktową przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:14), na którą zaprosił zawodniczki as serwisowy Milady Spalovej. Po przerwie wiatr w żagle złapały podopieczne Wiktora Kreboka. Zaczął funkcjonować blok, a w nim pierwsze skrzypce grała Milena Sadurek. Odnalazła się Katarzyna Jaszewska, która wraz z Anną Podolec świetnie spisywały się w ataku. Koniec tej partii to fascynująca gra po jednej, jak i po drugiej stronie siatki. Walka toczyła się o każdą piłkę. Bardzo dobrze w końcówce zagrała Barańska, która kończyła każdą piłkę, lecz to było za mało na bardzo zmobilizowane rywalki. Set zakończyła atakiem Jaszewska (23:25).
Partia czwarta to ponownie mocne uderzenie Winiar Kalisz. Akcje w wykonaniu Matuszkovej, Barańskiej oraz Spalovej były poezją siatkówki. Kapitalnie dograna piłka przez Godos do Woźniakowskiej pozwoliła jej na kiwkę, która dała przerwę techniczną. Rywalki znów się pogubiły. Jedynie Joanna Staniucha-Szczurek nawiązywała walkę w tej części seta. Po przerwie kilka błędów kaliszanek w przyjęciu oraz ataku i skuteczny blok najpierw Kucharskiej, a następnie Jaszewskiej doprowadziły do remisu (9:9). W tym momencie Igor Prielożny poprosił o czas dla swojej drużyny. Przerwa poskutkowała. Seria zdobytych punktów podcięła skrzydła gościom. Świetne trzy bloki z rzędu Barańskiej i Dziękiewicz oraz ataki Matuszkovej doprowadziły do wyniku (16:11), a zarazem do drugiej przerwy technicznej. Świetnym takiem, a następnie blokiem przypomniała o sobie Studzienna (18:14). Końcówka tego seta to gra błędów po obu stronach siatki. Kolejny skuteczny blok Eleonory Dziękiewicz dał gospodyniom piłkę meczową. Meczbola w pięknym stylu zakończyła Anna Woźniakowska (25:19). Stan meczu (3:1).

Drugie spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 14.30. Zapraszamy kibiców na relację z tego meczu na naszej stronie klubowej.
Stan rywalizacji w półfinale LSK: 1:0 dla Winiar.

źródło: sportowefakty.pl  ,PAP , bks.bielsko.pl, siatka.org