Ostatni mecz kaliszanki przegrały 30 grudnia 2006 roku w Gdańsku. Z ekipą z Bielska-Białej w tym sezonie wygrały 3:0 i 3:1. Te zespoły spotkały się także w finale Pucharu Polski, gdzie górą były podopieczne Igora Prielożnego, które wygrały w tie-breaku. Droga do półfinału Ligi Siatkówki Kobiet dla obu zespołów była różna. Winiary pewnie wygrały trzy mecze do zera. Natomiast BKS Aluprof dopiero w czwartym meczu pokonał Mistrzynie Polski- Muszynianka Muszyna.
Faworytem wydaje się być zespół z Kalisza, za którym przemawia lepszy bilans spotkań i własna hala. Zawodniczki trenera Kreboka są głodne sukcesu i żądne rewanżu. To znamionuje walkę o każdą piłkę i niesamowite emocje.

Pierwsze dwa spotkania odbędą się w Kaliszu, który jest nie zdobytą twierdzą dla przyjezdnych. Siatkarski z Bielska chcą to zmienić. W składzie zdobywczyń Pucharu Polski brak słabych punktów, mocną stroną zespołu jest również psychika, jak i spokój Igor Prielożny wierzącego w siłę swojego zespołu. W drużynie panuje świetna atmosfera. Perfekcyjny odbiór, pozwala Magdalenie Godos na kombinacyjne rozegranie piłki. Atak rozkłada się równomiernie na kilka zawodniczek, a ich gra jest niezwykle skuteczna.. W sytuacjach kryzysowych i trudnych można liczyć na Annę Barańską, czy to w ataku czy mocnej zagrywce. Dobrą robotę wykonuje libero Agata Sawicka, dla której nie ma straconych piłek i niepodzielnie rządzi w obronie. Pewnym punktem są również środkowe: Spalova i Dziękiewicz, które atakują zawsze z wysoką skutecznością, a także blokują w najmniej spodziewanym momencie.

Siatkarki BKS-u w głównej mierze będą chciały powstrzymać ataki Barańskiej, natomiast gospodynie będą chciały zatrzymać Annę Podolec, liderkę zespołu, która atakuje mocno i precyzyjnie, omijając blok rywalek. O bardzo dobre przyjęcie w zespole mają zadbać Joanna Staniucha-Szczurek, Katarzyna Jaszewska i libero Paulina Maj, co ma prowadzić do częstego wykorzystywania akcji ze środka siatki. Zarówno Studzienna jak i Kucharska, są to niezwykle doświadczone zawodniczki, które potrafią wziąć ciężar gry na swoje ramiona. Milena Sadurek jest młodą i zdolną rozgrywającą i to ona będzie próbowała poprowadzić swój zespół to zwycięstw, najpierw w Kaliszu, a potem u siebie.

Motywacja BKS-u jest ogromna, zawodniczki są przekonane, że to rywalki zejdą z parkietu pokonane. – Szykujemy się na Kalisz! – przyznała ostatnio kapitan BKS-u, Katarzyna Jaszewska.

Szkoleniowiec Wiktor Krebok także jest optymistą, który po wyeliminowaniu Muszynianki-Fakro mógł głęboko odetchnąć. Jego zawodniczki przełamały fatalną passę pojedynków z „mineralnymi”, a teraz – będąc na fali – mogą sprawić Winiarom wiele problemów.
Jakie faktycznie jednak padną na kaliskim parkiecie rozstrzygnięcia przekonamy się w sobotnie i niedzielne popołudnia.

źródło: sportowefakty.pl