Obok autostrady A-1 i drogi ekspresowej S-69 z Bielska do Zwardonia, S-1 to najważniejsza inwestycja drogowa w woj. śląskim. Łączyć będzie lotnisko w Pyrzowicach ze wschodnią obwodnicą aglomeracji, potem z Bielskiem, aby dotrzeć do granicy w Cieszynie.

Brakuje tylko środkowego fragmentu, ok. 50 kilometrów między ekspresówką w Mysłowicach (tzw. węzeł Kosztowy II) a bielską dzielnicą Hałcnów. Ten odcinek ma zastąpić dwupasmówkę z Bielska do Katowic przez Pszczynę i Tychy. S-1 ominie miasta, co skróci czas przejazdu. z Bielska do Katowic do pół godziny.

Nowa trasa nie ominie jednak gęsto zaludnionego obszaru na granicy Śląska i Małopolski. Projektanci wytyczyli pięć tras, ale każda z nich spotkała się z protestami mieszkańców miejscowości, przez które ma przebiegać. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim to, że trasy rozdzielają od siebie spore fragmenty miejscowości. S-1 ma zjazdy oddalone od siebie o kilka kilometrów, więc przejazd z jednej strony miejscowości na drogą oznaczać będzie wielokilometrowe objazdy.
Więcej: Dziennik Zachodni