PRZEPRASZAMY za 2,5 godzinną przerwę w działaniu strony!
Winiary Kalisz - Gwardia Wrocław 3:0 (20,22, 11)
Winiary: Barańska, Dziękiewicz, Wozniakowska, Spalova, Matuszkova, Godos, Sawicka (l)
Gwardia: Rojkova, Mroczkowska, Szkudlarek, Koprowska, Haładyn, Gomułka, Jagiełło (l) + Lubera, Krzos
Po zwycięskim dla kaliszanek spotkaniu z Gwardią Wrocław swoje spostrzeżenia na temat meczu specjalnie dla Strefy Siatkówki przekazały siatkarki Winiar, Magdalena Godos i Eleonora Dziękiewicz.

Łukasz Wolicki: W meczu ćwierćfinałowym Dialog Gwardia stawiała wam opór…

Magdalena Godos: Muszę przyznać, że przed rozpoczęciem zmagań w Pucharze Polski byłyśmy bardzo zdenerwowane, co było widać na boisku. Wrocławianki sprawiły nam spory opór. Założenia taktyczne były takie, że my mamy grać swoją siatkówkę, jednak momentami za bardzo się rozluźniałyśmy. Natomiast kiedy byłyśmy odpowiednio skoncentrowane, czułyśmy na się na boisku naprawdę mocne.

Spodziewałyście się takiego oporu ze strony Gwardii?

Magdalena Godos: Oczywiście, wiadomo, że w Pucharze Polski każdy zespól nastawia się na jeden mecz i właśnie ten jeden mecz w danym dniu jest najważniejszy. Od początku byłyśmy przekonane, że na tym turnieju będzie nam bardzo ciężko.

Co w waszej grze najbardziej szwankowało w pierwszych dwóch setach?

Magdalena Godos: Myślę, że popełniałyśmy zbyt dużo prostych błędów własnych. Także wpływ na to miało zbyt nerwowe wyprowadzanie kontr.

Założeniem na dzisiejszy mecz było zapewne, aby wygrać jak najmniejszym nakładem sił.

Magdalena Godos: Nie... Po prostu żeby wygrać. W takim meczu nie kalkuluje się punktów. Nieważne czy gra się godzinę, czy dwie… Najważniejsze jest zwycięstwo.

Dzisiaj męczyłyście się z zespołem Dialog Gwardii, a czy założenia przedmeczowe nie były takie, aby zwyciężyć jak najmniejszym nakładem sił?

Eleonora Dziękiewicz: Wydaje mi się, że Gwardia naprawdę ładnie dzisiaj zagrała w przyjęciu i w zagrywce. Nam z kolei szwankowało troszeczkę przyjęcie zagrywki w pierwszych dwóch setach i być może tym były spowodowane nasze problemy w tym meczu.

W trzeciej partii było już znacznie lepiej. Imponująca wygrana do 11...

Tak jest, było zdecydowanie łatwej. Nie wiem, może już Gwardia nie chciała podjęć walki.

Z kim zagracie w półfinale?

Myślę, że z Bydgoszczą mimo wszystko... No i przyjechałyśmy do Bielska-Białej przede wszystkim po Puchar Polski.

Rozmawiał: Łukasz Wolicki (Strefa Siatkówki)

Powiedziały po meczu:


Daniela Rojkova (przyjmująca Dialog Gwardii Wrocław) – Ten mecz był świetnym przetarciem przed barażami jakie już za tydzień rozpoczynamy z Białymstokiem. Jestem przekonana, że wtedy zagramy najlepsze mecze w tym sezonie. W dzisiejszym spotkaniu w dwóch setach grałyśmy jak równy z równym. W trzeciej partii nie miałyśmy już takiego dokładnego przyjęcia, odpuściłyśmy także zagrywkę, którą przez pierwsze dwa sety skutecznie odrzuciłyśmy Winiary od siatki. Nasza zagrywka spowodowała, że przeciwniczki nie mogły wyprowadzać szybkich ataków. Myślę, że jeśli w trzecim secie zagrałybyśmy tak jak w dwóch wcześniejszych, to spotkanie na pewno byłoby o wiele ciekawsze.


Katarzyna Mroczkowska (kapitan Dialog Gwardii Wrocław) – Zagrałyśmy bardzo dobrze dwa sety, w trzecim miałyśmy spore kłopoty z przyjęciem i wyprowadzeniem ataku. W trzeciej partii nie miałyśmy również najlepszej zagrywki, to spowodowało, że kaliszanki spokojnie mogły wyprowadzić atak. To spotkanie z Winiarami traktowałyśmy jako sparing przed barażami, w których mam nadzieje w końcu dopisze nam szczęście i uda się nam przełamać złą passę.

Powiedziały po meczu:

Daniela Rojkova (przyjmująca Dialog Gwardii Wrocław) – Ten mecz był świetnym przetarciem przed barażami jakie już za tydzień rozpoczynamy z Białymstokiem. Jestem przekonana, że wtedy zagramy najlepsze mecze w tym sezonie. W dzisiejszym spotkaniu w dwóch setach grałyśmy jak równy z równym. W trzeciej partii nie miałyśmy już takiego dokładnego przyjęcia, odpuściłyśmy także zagrywkę, którą przez pierwsze dwa sety skutecznie odrzuciłyśmy Winiary od siatki. Nasza zagrywka spowodowała, że przeciwniczki nie mogły wyprowadzać szybkich ataków. Myślę, że jeśli w trzecim secie zagrałybyśmy tak jak w dwóch wcześniejszych, to spotkanie na pewno byłoby o wiele ciekawsze.

Katarzyna Mroczkowska (kapitan Dialog Gwardii Wrocław) – Zagrałyśmy bardzo dobrze dwa sety, w trzecim miałyśmy spore kłopoty z przyjęciem i wyprowadzeniem ataku. W trzeciej partii nie miałyśmy również najlepszej zagrywki, to spowodowało, że kaliszanki spokojnie mogły wyprowadzić atak. To spotkanie z Winiarami traktowałyśmy jako sparing przed barażami, w których mam nadzieje w końcu dopisze nam szczęście i uda się nam przełamać złą passę.