Ponad 300 spadochroniarzy z Bielska weźmie udział w afgańskiej misji
Komandosi z bielskiej elitarnej jednostki desantowo-szturmowej wspólnie z żołnierzami 17. Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza i Węgrzyna tworzą batalion manewrowy, który rozpocznie misję stabilizacyjną w Afganistanie w ramach operacji ISAF - Międzynarodowych Sił Wspierających Bezpieczeństwo. Dowodzić nim będzie ppłk Adam Stręk. Nie ukrywa, że afgańska misja będzie bardzo trudna. Trzy czwarte powierzchni kraju to dzikie góry, klimat jest surowy, niemal dwa afgańskie pokolenia wyrosły na wojnie. Żołnierze będą m.in. szkolili afgańską armię rządową, poszukiwali broni i ładunków wybuchowych, tłumili zamieszki.
Średnia wieku: 27 lat. Do tego 6-7 lat służby nadterminowej i zawodowej w wojsku. Ponad połowa na misjach pokojowych była przynajmniej raz: w Kosowie i w Iraku. Ale trudno szukać w ich słowach brawury czy optymizmu. Żołnierze 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego złudzeń nie mają. Do Afganistanu jedzie się na wojnę.
Do zadań w Afganistanie żołnierze przygotowywali się od roku. Ppłk Adam Stręk, dowódca 18. BBDSz kilkakrotnie wyjeżdżał do Afganistanu, określał szczegółowy program szkolenia. Komandosi szkolili się w Hohenfels w Niemczech pod okiem instruktorów armii amerykańskiej, w Tatrach Wysokich przeszli specjalistyczne szkolenie górskie. Poznawali zwyczaje Afgańczyków, religię, język. Kilku żołnierzy potrafi posługiwać się językiem pasztu w stopniu podstawowym. Na miejscu będą również tłumacze.
W Afganistanie jest już kilkudziesięciu spadochroniarzy z Bielska. Przygotowują przyjazd następnych. Żołnierze mają być przerzuceni w czterech turach. Data ich przerzutu do Afganistanu ze względów bezpieczeństwa utrzymywana jest w tajemnicy. Bazą docelową jest Bagram, 60 km na północ od Kabulu. Niewykluczone jednak, że żołnierze trafią do innych baz: Szaran, Wazi-Kwa lub Ghasni.
Źr. /Dziennik Zachodni/
Średnia wieku: 27 lat. Do tego 6-7 lat służby nadterminowej i zawodowej w wojsku. Ponad połowa na misjach pokojowych była przynajmniej raz: w Kosowie i w Iraku. Ale trudno szukać w ich słowach brawury czy optymizmu. Żołnierze 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego złudzeń nie mają. Do Afganistanu jedzie się na wojnę.
Do zadań w Afganistanie żołnierze przygotowywali się od roku. Ppłk Adam Stręk, dowódca 18. BBDSz kilkakrotnie wyjeżdżał do Afganistanu, określał szczegółowy program szkolenia. Komandosi szkolili się w Hohenfels w Niemczech pod okiem instruktorów armii amerykańskiej, w Tatrach Wysokich przeszli specjalistyczne szkolenie górskie. Poznawali zwyczaje Afgańczyków, religię, język. Kilku żołnierzy potrafi posługiwać się językiem pasztu w stopniu podstawowym. Na miejscu będą również tłumacze.
W Afganistanie jest już kilkudziesięciu spadochroniarzy z Bielska. Przygotowują przyjazd następnych. Żołnierze mają być przerzuceni w czterech turach. Data ich przerzutu do Afganistanu ze względów bezpieczeństwa utrzymywana jest w tajemnicy. Bazą docelową jest Bagram, 60 km na północ od Kabulu. Niewykluczone jednak, że żołnierze trafią do innych baz: Szaran, Wazi-Kwa lub Ghasni.
Źr. /Dziennik Zachodni/
Artykuł wyświetlono 897 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Adam198
dlaczego jak zwykle Polacy musża brać udział w projektach, których jedynym beneficjentem są Stany Zjednoczone...? gupota!

Klauzula informacyjna ›