12 kwietnia wieczorem policjanci z Komisariatu I zostali poinformowani przez postronną osobę, że w jednym z barów przebywa nietrzeźwa kobieta z niemowlęciem w wózku. Pod wskazany adres natychmiast został skierowany policyjny patrol. Na miejscu okazało się, że informacja jest prawdziwa. Nietrzeźwa, 32-letnia bielszczanka piła alkohol, mimo tego, że obok w wózku dziecięcym znajdowało się jej 9-cio miesięczne dziecko. Kobieta miała we krwi prawie 3 promile alkoholu. Policjanci wezwali pilnie karetkę pogotowia. Lekarz stwierdził, że dziecko jest bardzo drobne. Jego budowa ciała odpowiadała dziecku 2-3 miesięcznemu. Niemowlę natychmiast trafiło do szpitala. W szpitalu stwierdzono, że dziecko jest bardzo zaniedbane, niedożywione, ma zapalenie płuc i oskrzeli. Przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. Aktualnie policjanci ustalają wszelkie okoliczności związane z zaistniałą sytuacją.

Dziecko z matką przebywało w ogródku piwnym przy barze ponad 4 godziny. Zauważyć należy, że na powyższą sytuację nie zareagował nikt z obsługi baru. Natomiast postawa osoby, która nie poddała się znieczulicy i poinformowała Policję zasługuje na najwyższy szacunek. Troska o dobro dzieci, zwłaszcza tych zupełnie bezbronnych, jest obowiązkiem każdego z nas. Powinna być częścią naszego człowieczeństwa. Źle, że nie zawsze tak jest.