Siatkarki z Bielska stoczą w sobotę walkę z Muszynianką-Fakro a także z... własną psychiką. Od półtora roku bielski zespół ma kompleks drużyny mistrzyń Polski z Muszyny!
Sześć kolejnych meczów BKS - Muszynianka i sześć kolejnych wygranych zespołu z doliny Popradu. W dodatku trzy ostatnie mecze przegrane przez bielskie zawodniczki po tie-breaku. Wygląda to na poważny kompleks ekipy mistrzyń Polski, które w tym sezonie niczym specjalnym się nie wyróżniały i po sezonie zasadniczym zajęły dopiero piąte miejsce. Ale dla BKS-u to też niezbyt dobry znak - przed rokiem było identycznie, w ćwierćfinale startująca z piątej pozycji Muszynianka w trzech meczach ograła bielszczanki!
Trener Wiktor Krebok przekonuje jednak, że o kompleksie nie ma mowy i  BKS Aluprof zrobi wszystko, by wygrać z rywalkami. - Jestem optymistą i staram się tym zarazić moje zawodniczki. Limit porażek z Muszynianką został wyczerpany - mówi szkoleniowiec.

 W ramach przygotowań do ćwierćfinałowych potyczek nasz zespół rozegrał dwa mecze sparingowe z Gwardią Wrocław. Jedno spotkanie skończyło się remisem (2:2), w drugim pewnie wygrały bielszczanki (4:0).

źródło: gazeta.pl