"Recenzja z Koncertu Yundi Li"
Już po pierwszych kilku dźwiękach można było się zorientować, że gra na fortepianie sprawia mu wielką przyjemność i jest życiową pasją. Wyważone interpretacje utworów Chopina i Liszta bez cienia manieryzmu, egzaltacji czy efekciarstwa, zachwycały naturalnością i swobodą w budowaniu dramaturgii.
Radości ze słuchania dodawała niezwykła sprawność techniczna i perfekcja wykonania wszystkich trudnych momentów w karkołomnych wręcz tempach. Przy tym wszystkim chiński 22 letni pianista gra pięknym, nasyconym dźwiękiem uzyskując zaskakującą wręcz klarowność i selektywność brzmienia zarówno w subtelnych, brzmiących pianach, jak i dynamicznych, ekspresyjnych i głębokich fortissimo. Posiada przy tym wielką zdolność koncentracji i kondycję, utrzymując napięcie i swobodnie budując dramaturgię utworów przez cały czas trwania koncertu. Jego charyzmatyczna radość muzykowania udzieliła się wkrótce bielskiej publiczności, która wręcz „oszalała” z radości i zachwytu. Bisom i owacjom na stojąco nie było końca.
Byliśmy dumni z tego, że jesteśmy świadkami tak wielkiego, historycznego wydarzenia artystycznego, które miało miejsce w naszym mieście, stającym się coraz bardziej jednym ze znaczących centrów kultury europejskiej. Koncert ten po raz kolejny obalił mit o złej akustyce w sali koncertowej BCK. Dobrze przygotowany przez stroiciela Janusza Paszka fortepian stał w tak zwanym „słodkim miejscu” to znaczy optymalnym dla dobrego odbioru na całej sali koncertowej. Jedyną chyba niedogodnością było to, że po kilkunastu minutach gry, pod wpływem intensywnych świateł reflektorów i zmian wilgotności powietrza zaczął „puszczać strój” fortepianu, głównie w górnych rejestrach. Można było jednak zauważyć, że pianista rozstrojone dźwięki stara się grać tak, aby zminimalizować uciążliwość w ich słuchaniu.
Na temat koncertu młodego laureata pierwszego miejsca Konkursu Chopinowskiego z 2000 roku Yundi Li można bez wahania powiedzieć niemal wszystkie możliwe komplementy.
Wspaniałym czasem na „wybrzmienie” emocji dostarczonych przez chińskiego pianistę była możliwość oglądania 52 dzieł Salvadore Dali wyeksponowanych w galerii na piętrze Bielskiego Centrum Kultury. To jedyna w swoim rodzaju możliwość spotkania się z dziełami tego artysty. Warszawska wystawa złożona z 15 prac była przedmiotem wielkiego poruszenia i dumy mieszkańców stolicy. Za sprawą dyrektora BCK Władysława Szczotki i prezydenta miasta Jacka Krywulta oprócz niezwykłego koncertu Yundi Li mogliśmy kontemplować ponad trzy razy więcej dzieł tego niezwykłego artysty. Gratulujemy i dziękujemy.
Radości ze słuchania dodawała niezwykła sprawność techniczna i perfekcja wykonania wszystkich trudnych momentów w karkołomnych wręcz tempach. Przy tym wszystkim chiński 22 letni pianista gra pięknym, nasyconym dźwiękiem uzyskując zaskakującą wręcz klarowność i selektywność brzmienia zarówno w subtelnych, brzmiących pianach, jak i dynamicznych, ekspresyjnych i głębokich fortissimo. Posiada przy tym wielką zdolność koncentracji i kondycję, utrzymując napięcie i swobodnie budując dramaturgię utworów przez cały czas trwania koncertu. Jego charyzmatyczna radość muzykowania udzieliła się wkrótce bielskiej publiczności, która wręcz „oszalała” z radości i zachwytu. Bisom i owacjom na stojąco nie było końca.
Byliśmy dumni z tego, że jesteśmy świadkami tak wielkiego, historycznego wydarzenia artystycznego, które miało miejsce w naszym mieście, stającym się coraz bardziej jednym ze znaczących centrów kultury europejskiej. Koncert ten po raz kolejny obalił mit o złej akustyce w sali koncertowej BCK. Dobrze przygotowany przez stroiciela Janusza Paszka fortepian stał w tak zwanym „słodkim miejscu” to znaczy optymalnym dla dobrego odbioru na całej sali koncertowej. Jedyną chyba niedogodnością było to, że po kilkunastu minutach gry, pod wpływem intensywnych świateł reflektorów i zmian wilgotności powietrza zaczął „puszczać strój” fortepianu, głównie w górnych rejestrach. Można było jednak zauważyć, że pianista rozstrojone dźwięki stara się grać tak, aby zminimalizować uciążliwość w ich słuchaniu.
Na temat koncertu młodego laureata pierwszego miejsca Konkursu Chopinowskiego z 2000 roku Yundi Li można bez wahania powiedzieć niemal wszystkie możliwe komplementy.
Wspaniałym czasem na „wybrzmienie” emocji dostarczonych przez chińskiego pianistę była możliwość oglądania 52 dzieł Salvadore Dali wyeksponowanych w galerii na piętrze Bielskiego Centrum Kultury. To jedyna w swoim rodzaju możliwość spotkania się z dziełami tego artysty. Warszawska wystawa złożona z 15 prac była przedmiotem wielkiego poruszenia i dumy mieszkańców stolicy. Za sprawą dyrektora BCK Władysława Szczotki i prezydenta miasta Jacka Krywulta oprócz niezwykłego koncertu Yundi Li mogliśmy kontemplować ponad trzy razy więcej dzieł tego niezwykłego artysty. Gratulujemy i dziękujemy.
Artykuł wyświetlono 1630 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›