Przechodzą na emeryturę. Powody ich odejścia nie są do końca jasne.

- W ubiegłym tygodniu odbyła się narada roczna - mówi mówi Roman Wierzbicki, szef policyjnych związków zawodowych w Katowicach. - Wtedy nikt nie usłyszał negatywnych opinii pod adresem jakiegokolwiek komendanta. Z tego co wiem, decyzje o odejściu szefowie pięciu komend podjęli po rozmowie z komendantem wojewódzkim Arkadiuszem Pawełczykiem.

- Chyba rozpoczęła się nagonka. Osoby pracujące w poprzednim systemie boją się, że stracą pracę i stanowiska - mówi nam nieoficjalnie jeden ze śląskich oficerów.

Wierzbicki tego nie potwierdza: - Nie wiem, czy jest tu kontekst polityczny. Przecież także komendant Szwajcowski po objęciu stanowiska wymienił kilku szefów komend - mówi Wierzbicki.
Źr./Dzienik Zachodni/