Wobec bałaganu w naszej służbie zdrowia, korupcji, bezsilności, i wysokich cenach leków, ludzie chorzy szukają alternatywy. Sława filipińskich healerów jest znana na świecie, otacza ich legenda, tajemnica i egzotyka niezwykłości wschodu. Bezkrwawe operacje, liczne uzdrowienia, skuteczne masaże, uzdrawiająca moc olejków eterycznych to wszystko zadziwia! Na ich temat napisano już wiele, są bacznie obserwowani przez naukowców z całego świata, lecz zazdrośnie strzegą swych tajemnic. Myślę że każdy z nas cierpi na jakieś dolegliwości, w poczekalni spotkałem wielu ludzi w różnym wieku, uskarżali się na różne dolegliwości, byli i tacy dla których ta wizyta to ostatnia nadzieja w chorobie nowotworowej, niektórzy byli u Filipińczyków już wcześniej, także zagranicą.
W jednym pokoju były zapisy, tam podawało się dolegliwości, otrzymywało się ulotki i foldery, uiszczało się opłatę (150,-zł) i numerek do następnego pokoju gdzie przyjmował Elmer Aping. Czas oczekiwania się wydłużał bo uzdrowiciel każdego traktował indywidualnie, na ile potrzebna była zastosowana terapia. Każdy pacjent który wychodził był zasypywany pytaniami, przez oczekujących. W końcu nadeszła moja kolej. Byłem trochę spięty i wystraszony. Filipińczyk zna tylko podstawowe słowa po polsku. Rozebrałem się do połowy, położyłem na specjalnym łóżku, uzdrowiciel przeczytał kartkę i zaczął od masaży, przyznam że były niesamowite, silna woń olejków, połączona z bardzo silnym masażem, przemieszanym bólem i łaskotaniem nie pozwoliła mi się rozluźnić. W końcu zamknąłem oczy, masaże były tak niesamowite że miałem wrażenie że uzdrowiciel przewraca mi organy wew., to nieprawdopodobne uczucie. Po 20 min. wreszcie koniec. Wcześniej poinformowano mnie że dwa dni po zabiegu nie mogę palić, pić alkoholu, powinienem unikać ciężkiego wysiłku fizycznego. Po wyjściu byłem zasypywany pyt., ale szybko wyszedłem na powietrze odetchnąć. Nie ukrywam że po seansie bolało mnie jeszcze dwa dni, potem bóle i dolegliwości ustąpiły! Teraz czuję się dobrze, bóle na które cierpiałem całkowicie zniknęły. Wierzę w taką terapię i zapisałem się na kolejny seans w sierpniu (organizatorzy sugerują seans powtórzyć).
Elmer Aping jest zaproszony przez Centrum Terapii Naturalnej „Echo” w Łodzi. Uzdrowiciele filipińscy są zrzeszeni w Związku Filipińskich Healerów i działają na świecie legalnie. Kuracje pomagają w dolegliwościach: nerwice, bóle kręgosłupa, tarczyca, prostata, cysty, guzy, hemoroidy, schorzenia kobiece, serce, wątroba, bóle głowy, migreny i wiele innych. Zadziwia zręczność manualna uzdrowiciela i jego niezwykle silna terapia. Elmer Aping ma 29 lat, jest misjonarzem, pochodzi z górskiej miejscowości Baguio City, słynnego ośrodka tradycyjnej medycyny filipińskiej. Posiada wiele dyplomów i certyfikatów dokumentujących jego wiedzę i umiejętności. O jego umiejętnościach świadczą liczne wpisy w księgach. Zachęcam do takiego seansu. Cena seansu, dla jednych drogo, ale inni mają własną filozofię ...to są trzy wizyty u lekarza prywatnego, który przepisze nam różne leki za 200 zł !, taką opinię wygłosił jeden z pacjentów w poczekalni. Zdrowie nie ma ceny!, spróbować warto.
Dla zainteresowanych podaję tel. w celu zasięgnięcia informacji: (042) 632 51 25 kom. 0501 363 991. Adres organizatora seansów: „Echo” Centrum Terapii Naturalnej ul. Kilińskiego 16, 90-209 Łódź. Elmer Aping ma odwiedzić Bielsko-Białą w sierpniu br. Podczas seansu można zakupić duże flakony ekstraktu z 26 ziół w cenie 150,- do nacierań i masażu.