WODNY ŚWIAT BEZ KAPITAŁU<br>Prezesi zaszkodzili spółce?
Utworzona w kwietniu 2000 roku spółka Nemo-Wodny Świat miała doprowadzić do powstania w Bielsku-Białej nowoczesnego aquaparku. Po postawieniu fundamentów inwestycja została przerwana, a sygnalizowanymi przez jednego ze wspólników nieprawidłościami w spółce zajęła się Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Wynikiem zakończonego przed kilkoma dniami śledztwa jest skierowany do sądu akt oskarżenia przeciwko prezesowi i wiceprezesowi zarządu.
Prezesowi Edwardowi G. i wiceprezesowi Stanisławowi D. zarzucono działanie na szkodę spółki. Jak ustalono podczas postępowania, podpisana przez nich, w imieniu zarządu spółki, 26 sierpnia ubiegłego roku umowa na realizację aquaparku w Bielsku-Białej została podjęta bez wymaganego w takim przypadku pozytywnego stanowiska Walnego Zgromadzenia Wspólników. Zgodnie z umową spółki, zgody zgromadzenia wspólników wymagała każda decyzja dotycząca zobowiązania przekraczającego sto tysięcy USD. Wbrew temu obaj prezesi spółki, nie mając umocowania wspólników, podpisali umowę na generalne wykonawstwo z bielskim przedsiębiorstwem budowlanym, określając jednocześnie wartość inwestycji na ponad 43,5 mln zł. Ta kwota została znacznie zawyżona, gdyż wcześniej, w związku z trudnościami w pozyskiwaniu kapitału i kredytów na aquapark, zmniejszono koszty inwestycji do poziomu 32-34 mln zł.
W efekcie doszło do rozpoczęcia budowy przez nie zatwierdzonego przez wspólników generalnego wykonawcę oraz bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego całego przedsięwzięcia. Choć sierpniowa umowa od początku była nieważna, spółka realizowała ją do 29 stycznia tego roku, kiedy to decyzją Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników budowa wodnego zespołu rekreacyjnego została przerwana.
Zarząd spółki rozdysponował środki pochodzące z wkładów wspólników bez ich zgody oraz bez zagwarantowania finansowania następnych etapów inwestycji. Konsekwencją tych działań będzie pozbawienie spółki wszelkich posiadanych środków pieniężnych, co przy rozpoczęciu inwestycji w kwocie ponad 43,5 mln zł i braku dalszego jej finansowania (a obecnie wszystko wskazuje, że do tego doszło - przyp. ban) może doprowadzić spółkę do upadłości - stwierdzono w akcie oskarżenia przeciwko obu prezesom.
Zarzucany im czyn jest złamaniem artykułu 585 kodeksu spółek handlowych i grozi za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności i grzywna. (ban)
Prezesowi Edwardowi G. i wiceprezesowi Stanisławowi D. zarzucono działanie na szkodę spółki. Jak ustalono podczas postępowania, podpisana przez nich, w imieniu zarządu spółki, 26 sierpnia ubiegłego roku umowa na realizację aquaparku w Bielsku-Białej została podjęta bez wymaganego w takim przypadku pozytywnego stanowiska Walnego Zgromadzenia Wspólników. Zgodnie z umową spółki, zgody zgromadzenia wspólników wymagała każda decyzja dotycząca zobowiązania przekraczającego sto tysięcy USD. Wbrew temu obaj prezesi spółki, nie mając umocowania wspólników, podpisali umowę na generalne wykonawstwo z bielskim przedsiębiorstwem budowlanym, określając jednocześnie wartość inwestycji na ponad 43,5 mln zł. Ta kwota została znacznie zawyżona, gdyż wcześniej, w związku z trudnościami w pozyskiwaniu kapitału i kredytów na aquapark, zmniejszono koszty inwestycji do poziomu 32-34 mln zł.
W efekcie doszło do rozpoczęcia budowy przez nie zatwierdzonego przez wspólników generalnego wykonawcę oraz bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego całego przedsięwzięcia. Choć sierpniowa umowa od początku była nieważna, spółka realizowała ją do 29 stycznia tego roku, kiedy to decyzją Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników budowa wodnego zespołu rekreacyjnego została przerwana.
Zarząd spółki rozdysponował środki pochodzące z wkładów wspólników bez ich zgody oraz bez zagwarantowania finansowania następnych etapów inwestycji. Konsekwencją tych działań będzie pozbawienie spółki wszelkich posiadanych środków pieniężnych, co przy rozpoczęciu inwestycji w kwocie ponad 43,5 mln zł i braku dalszego jej finansowania (a obecnie wszystko wskazuje, że do tego doszło - przyp. ban) może doprowadzić spółkę do upadłości - stwierdzono w akcie oskarżenia przeciwko obu prezesom.
Zarzucany im czyn jest złamaniem artykułu 585 kodeksu spółek handlowych i grozi za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności i grzywna. (ban)
Artykuł wyświetlono 1314 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›