Żart naszym kosztem?
Warta grube miliony złotych wielka kampania na rzecz segregacji śmieci rozpoczęła się w Bielsku-Białej... 1 kwietnia w 2008 roku. Po czterech latach okazuje się, że być może cała akcja była tylko wielkim żartem kosztem bielszczan.
Przyglądając się procesowi technologicznemu sortowni wybudowanej za 90 mln zł widać jak na dłoni, że w segregowaniu odpadów maszyny nie mają sobie równych, choć bez udziału pomocy ludzi i tutaj się nie obejdzie. Zapakowane w foliowe worki odpady wysypywane są na długą na setki metrów taśmę. Na końcu procesu trafiają w odpowiednie pojemniki. To co się do segregacji nie nadaje, zasila kompostownię i tam po kolejnej przeróbce ląduje najpierw na hałdzie w postaci ziemi, by ostatecznie trafić na właściwe wysypisko śmieci. W przyszłości wyrośnie na tym podłożu las.
Sortownia stała się wizytówka technologiczną Bielska-Białej w zakresie gospodarowania odpadami i zdaniem władz miasta nie zmienią tego narzekania kilku rodzin skarżących się na ciągły smród i plagę much (o tym problemie czytaj w artykule Koszmar przy Krakowskiej). - Odwiedzają nas delegacje z całej Polski, państw europejskich, a nawet odległych Indii - pęcznieje z dumy prezes ZGO Wiesław Pasierbek. - Mamy się czym pochwalić.
Cieszymy się wraz z prezesem. Co jednak dalej z segregacją śmieci w gospodarstwach domowych, jeśli ludzi wyręczają maszyny? Na to pytanie prezes Pasierbek nie potrafił nam odpowiedzieć. Jaki sens miała kilkuletnia kampania, skoro zgodnie z nowym regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie Bielska-Białej segregować będziemy tylko na „mokre” i „suche”? Odpowiedzi na to z kolei pytanie spodziewamy się na najbliższej sesji Rady Miejskiej, która zajmie się tą układanką od nowa (piszemy o tym w artykule Uchwała śmieciowa do śmieci?).
Tekst i foto: Kuba Jarosz
Reportaż wyświetlono 3397 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
anangana
Ojj smród smrodek w jego pieknych nutach , gdy zostawi się otwarte okno, rano ma się wrażenie , że dzien wcześniej porządnie się zabalowało. Towarzysz nasz od 2009 szczegóły www.powietrzewitosa.blox.pl
scep
"Akcja-segregacja" byla tylko zaslona dymna, zeby 3-krotnie zwiekszyc koszt wywozu smieci. Sama segregacja to rzecz godna polecenia, jesli nie jest tylko pretekstem do drenazy naszych kieszeni.
niezajerestrowany
Od urodzenia jestem mieszkańcem Bielska -Białe uważam że takiego bałaganu z odpadami nigdy nie było.Od dawnaprowadziłem segregację śmieci ale powiedziałem DOŚĆ , nie będę podwójnie płacił za śmieci panowie Radni.
Za worki do segregacji płacę,za kosz płace i sortownia też między innymi z moich podatków czy to jest normalne.Mają być
zmiany,ale kiedy i na jakich zasadach-panowie Radni.
BB
cyt."Sortownia stała się wizytówka technologiczną Bielska-Białej"- śmiechu warte,smród na kilometry w każdą stronę,puszczany najmocniej w piętek wieczorem,sobotę dlaczego bo ludzie nie mają gdzie interweniować w dni wolne od pracy a w poniedziałek każdy się wymawia- to nie śmietnik ,nic o tym nie wiemy , nie było interwencji itd. Panie Pasierbek proszę powiadomić o kolejnych delegacjach mieszkańców a my pokażemy ,że to problem nie kilku rodzin a setek rodzin. Panie Pasierbek te kilka rodzin to też ludzie.Skoro Pan taki mądry to proszę się z nimi zamienić i zamieszkać w pobliżu śmietnika. Zobaczy Pan jak szybko zmieni zdanie a dumnym nie ma być z czego-śmietnik w środku zabudowań w XXI wieku!
Łukasz
Przecież Oni nie są zainteresowani tym żeby ludzie mieli sortować śmieci a tym samym tracili pieniądze,co to jest za biznes skoro za posortowane śmieci nie będzie można tyle kasować co za nie posortowane.Mieszkam w Bielsku ale przez 8-9 miesięcy w roku w Niemczech i mam porównanie jak ta sytuacja wygląda tutaj, prawie wszystkie odpady posortowane które sam wywieziesz na recykling możesz oddać za darmo.Sytuacja u Nas wygląda tragicznie, nie ma pojemników na butelki (tylko parę wystawionych na wysypisku)ostatnio wywiozłem trochę czystego gruzu a na wysypisku kazali zapłacić prawie 90 zl za tonę to jest kpina, przecież gruz się ponownie wykorzystuje i recykling go sprzedaje, więc zarabia podwójnie.Przykładów można mnożyć bez końca.Jeżeli tak dalej pójdzie to nigdy nie oczyścimy się z dzikich wysypisk, a w lasach często będziemy spotykać niemile widoki
tom
W Ketach wlasnie ludzie segreguja sami smieci, placa wtedy mniej za wywoz, dwa, maja swiadomosc, ze to,co robia ma sens. Miasto faktycznie daje worki ku temu. Na calym swiecie, jesli juz sie ktos bawi w segregacje, to na pewno nie na 'suche-mokre'.Ok, sprzet za grube miliony, ale jaka jest tego wydajnosc, przy zalozeniu, ze jednak Bielszczanie nie musza segregowac smieci, bo zrobi to za nich urzadzenie. Jakos nie wydaje mi sie, aby przerob byl na tyle duzy, zeby obsluzyc cale miasto.
O_01
Ja już dawno pisałem, że jest to "AKCJA-PORAŻKA". Wydano grubą kasę na nikomu niepotrzebne banery porozwieszane "na mieście" gdzie popadnie, na walające się tu i ówdzie ulotki, na jakieś audycje, których nikt nie słucha i nie ogląda. Pieniądze wyrzucone w błoto. Tymczasem u sąsiadów (np. w Kętach) segregacja ma się całkiem nieźle - zamiast puszczać parę w gwizdek (czyt.: zamiast bezsensownie wydać kasę na reklamę) wydaje się tam mieszkańcom darmowe worki, a ci segregują jak należy...
Z Karpackiego
Jakoś nikt nie podaje informacji, że w Ratuszu powstało i nadal "rozwija się" Biuro d/s Gospodarki Odpadami !!!

















Klauzula informacyjna ›