Rozdzwoniły się telefony, ludzie z całego kraju biorą urlopy, by chociaż na kilka dni przyjechać na narty w Beskidy. Jeszcze do niedawna wydawało się, że w tym sezonie w Beskidy na zimowe ferie nie przyjedzie nikt. Dopiero teraz, gdy spadł śnieg właściciele pensjonatów i ośrodków narciarskich zaczynają odnotowywać zwiększenie się ruchu turystów. Tysiące osób zagląda na strony internetowe beskidzkich kurortów w poszukiwaniu adresów miejsc noclegowych. Właściciele ośrodków spodziewają się najazdu grup dzieci i młodzieży z całej Polski