Nieustanny wzrost liczby uczestników ruchu drogowego potęguje zagrożenie życia i zdrowia osób korzystających z dróg. Skala wypadków w Polsce - zwłaszcza ze skutkiem śmiertelnym - należy do największych w porównaniu do zachodnich krajów europejskich. W ubiegłym roku na śląskich drogach doszło do 2250 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęły 172 osoby piesze. Liczba ta stanowi 35% ogólnej liczby wypadków, natomiast liczba śmiertelnych ofiar stanowi ponad 40% osób, które zginęły na drogach województwa.

Tylko w styczniu br. na drogach powiatu bielskiego doszło już do czterech tragicznych w skutkach wypadków drogowych. W trzech z nich śmierć pod kołami pojazdów ponieśli piesi i wszystko wskazuje na to, że to najprawdopodobniej nieostrożność i brak odpowiedzialności doprowadziły do tych tragedii. W dniu 2 stycznia br. w Jasienicy przy ulicy Cieszyńskiej 72-letni mieszkaniec tej miejscowości wtargnął na przejście dla pieszych wprost pod nadjeżdżający samochód ponosząc śmierć na miejscu. Zaledwie kilka dni później - 8 stycznia br. - w Czechowicach-Dziedzicach na DK-1 w okolicy skrzyżowania z ulicą Mazańcowicką kierowca samochodu ciężarowego potrącił śmiertelnie 47-letniego mieszkańca Żywca, który szedł środkiem drogi szybkiego ruchu. Trzy dni później - 11 stycznia br. w Czechowicach-Dziedzicach przy ulicy Waryńskiego kierowca Toyoty potrącił ze skutkiem śmiertelnym 51-letniego mieszkańca Ligoty, który zatoczył się na jezdnię.

W ostatnim czasie na drogach powiatu bielskiego odnotowano liczne zdarzenia charakteryzujące się nagminnym łamaniem przepisów ruchu drogowego przez pieszych. Trwający okres zimowy i związany z tym fakt pogarszania się warunków drogowych jest przyczyną zwiększonego zagrożenia bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Jednocześnie brak rozwagi ze strony pieszych potęguje te zagrożenia. Dlatego też policjanci bielskiej drogówki w najbliższych dniach będą bacznie przyglądać się zachowaniu pieszych na naszych drogach. Wobec osób, które w sposób rażący zlekceważą zasady i przepisy ruchu drogowego, policjanci stosować będą represyjne formy karania. W takiej sytuacji nieodpowiedzialny pieszy nie będzie mógł liczyć na żadne pobłażanie ze strony stróżów prawa.