Rok w podróży poślubnej
Ten pełen niespodzianek rok udało im się przetrwać dzięki gościnności ludzi, których poznali przez portal Couchsurfing.org, a także oszczędności i szczęściu. Raz nocowali w apartamencie na Manhattanie, a nazajutrz w hostelu pełnym karaluchów.
Rok temu pisaliśmy o parze bielszczan, która w podróż poślubną postanowiła wybrać się nie do Tunezji, Hiszpanii czy nawet na Kanary, lecz... dookoła świata (Zygzakiem dookoła świata). Rok minął, pieniądze się skończyły. Kasia i Piotr wrócili do Bielska-Białej. Co przez ten rok wydarzyło się w ich życiu? Bardzo wiele!
- Udało nam się zrealizować plan i przejechać Amerykę Północną, Amerykę Południową, Azję i powrócić do Polski. Przy okazji odwiedziliśmy też wysepki - Curacao oraz Wyspę Wielkanocną, o której zawsze marzyliśmy. Widzieliśmy miejsca najbardziej popularne, jak Machu Picchu czy Taj Mahal, oraz małe, zupełnie nieturystyczne wioski przepełnione uśmiechniętymi, biegającymi po ulicach dziećmi - relacjonuje Kasia.
Podczas swojej podróży uczestniczyli w indyjskim ślubie na tysiąc osób, pokonali przełęcz położoną na wysokości 5400 m n.p.m. w Himalajach, dotarli do filmowego Magic Busa na Alasce (z filmu Into the Wild) oraz przegrali okrągłą sumkę w pokera w Las Vegas. Jak wspominają, każdy kraj, każde miejsce, do którego dotarli, czymś ich zaskoczył. - Stany Zjednoczone okazały się nie takie bogate, jak sobie wyobrażaliśmy. Ameryka Południowa jest dzika i nieokiełznana, z niesamowitą przyrodą, ale i niebezpieczeństwami. Również w postaci rabusiów, którzy nas dopadli, co kosztowało nas stratą jednego plecaka. A Azja? Piękna, kolorowa, zatłoczona i oferująca bez wątpienia najlepsze jedzenie na świecie! - dodaje Kasia.
Udało im się przetrwać dzięki niezwykłej gościnności ludzi, których poznali przez portal Couchsurfing.org, a także oszczędności i pogodzie ducha. Raz nocowali w apartamencie w sercu nowojorskiego Manhattanu, innym razem w domu czy hostelu pełnym karaluchów, a czasem w tysiącgwiazdkowym hotelu, czyli po prostu w namiocie rozbitym pod rozgwieżdżonym niebem. W USA zaoszczędzili sporo pieniędzy dzięki temu, że kupili samochód, który kilka dni przed odlotem z Miami udało im się sprzedać właściwie bez strat.
- To był niezwykły rok. Bardzo gorąco polecamy taką podróż wszystkim rozmarzonym podróżnikom, którzy nie mają wielkiej fortuny, ale wierzą, że chcieć to móc - podkreśla Piotr.
Foto: Katarzyna Adamczyk-Tomiak, Piotr Tomiak (relacje i zdjęcia z wyprawy można znaleźć na stronie www.zygzakiem.pl).
Reportaż wyświetlono 3513 razy.
Galeria:

Couchsurfingowy gospodarz z Florydy zaprasza nas na rzymską imprezę zorganizowaną przez jego przyjaciół

Rikszarz zaprasza nas do swojego domu i przedstawia całą rodzinę. Ma siedmiu synów i kilkoro wnuków!

Kasia z uczniami w chińskiej szkole języka angielskiego. W zamian za codzienną godzinę konwersacji możemy spać za darmo!
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
otojestkarolcia
Ale wam zazdroszczę! Zdjecia są rewelacyjne :)!
XYZ
Dziękuję za odpowiedź. No po prostu jesteście REWELACYJNI! Świetnie!
Kasiaat
Dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa i gorąco zachęcamy do wyruszenia w świat (niekoniecznie od razu na cały rok, ale na początek choćby na tydzień :) ) !
aneva
Fantastycznie! Poprawiliście mi humor!:))) Fajnie widzieć tak pozytywnie zakręcone osoby!:)
Andrea
Piękne marzenie i fantastyczne zrealizowani !!!!!
adm
duuuużo energii w tych zdjęciach! Szczęścia Życzę!!!!
Kasiaat
Dziękujemy! Ciężko było wybrać tylko 30 z nich po całym roku podróży :) Jeśli chodzi o koszty, to gdy wyjeżdząliśmy z Polski mieliśmy 60 tys. (połowa z wesela, połowa zarobiona), a w czasie podróży poszło jeszcze około 20 tys. więcej (część zarobiona, część dosłana przez Rodzinę). Na pewno można było taniej, ale chcieliśmy będąc w tych wszystkich fajnych miejscach, spróbować tamtejszych smakołyków i zobaczyć choć część oferowanych tam atrakcji typu wstęp na wodospad, do pałacu czy gra w kasynie :)
XYZ
rewelacja!!! fantastycznie, na pewno musicie mieć niesamowite wposmnienia! A jakie były koszty całej "operacji"?



























Klauzula informacyjna ›