Gdańsk, Wałcz,Poznań, Bielsko-Biała.
W ostatniej kolejce, pierwszej rundy rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet, bielszczanki zmierzą się na wyjeździe z Gedanią Gdańsk. Zespół beniaminka to nieobliczalny team, mogący sprawić każdemu z rywali psikusa. Aktualnie gdańszczanki plasują się na ósmym miejscu w tabeli LSK.
O przedmeczową opinię poprosiliśmy szkoleniowca  Gedanii Gdańsk - Leszka Milewskiego:
Oczywiście wyniku końcowego nie przewidzę, bo z równym powodzeniem możemy wygrać 3:1 lub 3:2 albo ulec np. 0:3. Na pewno przystąpimy do meczu z BKS-em jak do ciężkiego boju. Atutem bielszczanek jest o wiele większe doświadczenie i ogranie w meczach ligowych. My z kolei zagramy bez kontuzjowanej Emilii Reimus, która włączy się do gry dopiero w niedalekiej przyszłości. Dla mnie osobiście ten mecz ma również wątek sentymentalny. W Bielsku pracowałem przez pięć lat - cztery z BBTS Włókniarz i jeden sezon z BKS Stal - więc zostawiłem tam trochę serca i miłych wspomnień, ale już na boisku...sentymentów nie ma - kończy L.Milewski.

Tymczasem dla bielszczanek był to b. pracowity tydzień. Niewiele było czasu na świętowanie triumfu nad bydgoskim Centrostalem 3:1. Już w poniedziałek siatkarki BKS-u wyruszyły w podróż do Poznania, gdzie przez dwa dni były gwiazdami sponsora - Aluprof S.A., w trakcie Międzynarodowych Targów Budownictwa BUDMA 2007. Nie zaniedbywały również pracy treningowej, zwłaszcza po przeniesieniu się w środę, do obiektów COS w Wałczu. Stamtąd bielskie siatkarki przeniosą się do Gdańska.
O tym co słychać w bielskim obozie informuje nas Arkadiusz Jasek - II trener BKS Aluprof:
Sporo w tym czasie popracowaliśmy nad elementami techniki
indywidualnej. Dużo uwagi poświęciliśmy na grę w różnych ustawieniach w składach 6-osobowych oraz tzw. małe gry w trójkach.
Niestety, z Wałcza do rodzinnego Złotowa musiała wyjechać bardzo mocno przeziębiona Paulina Maj. Wskutek wysokiej gorączki jej występ w Gdańsku jest wykluczony.
Natomiast jutrzejszego poranka dotrze do nas, po leczeniu rehabilitacyjnym, trener Wiktor Krebok. Myślę, że jeśli zagramy tak jak z Centrostalem to powinniśmy przywieźć do Bielska zwycięstwo - kończy będący jednocześnie kierownikiem drużyny A.Jasek.

W samym zaś Bielsku-Białej coraz głośniej o ewentualnym wypożyczeniu do AZS Poznań bielskiej skrzydłowej - Małgorzaty Cieśli, którą zapytaliśmy o możliwość przeprowadzki do stolicy Wielkopolski.
Przy moich problemach z miejscem w składzie BKS-u, chyba lepiej gdybym jednak częściej pojawiała się na boisku. Propozycja z Poznania nie jest jeszcze zbyt konkretna, toteż właśnie wybieram się tam na rozmowy.
Zobaczymy na ich efekt. Oczywiście, że wolałabym występować w Bielsku, ale jestem na razie taką zawodniczką numer 12 i pół. Końcowe decyzje zostaną podjęte w przyszłym tygodniu, gdybym jednak miała opuścić BKS Aluprof, to w grę wchodzi tylko wypożyczenie - powiedziała naszemu portalowi Małgorzata Cieśla

źródło: sportowebeskidy.pl