Jak pech, to pech
II-ligowe Podbeskidzie będzie musiało jeszcze poczekać na zwrot 3 punktów przez PZPN. I patrząc na sytuację w naszym futbolu, poczekać DłUGO. Chodzi o punkty zabrane za długi wobec byłych piłkarzy. Działacze bielskiego klubu zaczęli spłacać zaległości, porozumieli się w tej sprawie z zawodnikami. Dzisiaj byli w Warszawie, ich sprawę miał rozpatrywać wydział dyscypliny. Nie rozpatrzył, bo do akcji wkroczył kurator związku Andrzej Rusko. Efekt- cały wydział podał się do dymisji. Bielszczanie wrócili więc z niczym... "Szkoda, zwłaszcza że mieliśmy być w stolicy już dwa tygodnie temu"- mówił niepocieszony prezes TS Podbeskidzie, Jerzy Wolas.
Artykuł wyświetlono 1022 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›