Czyż nie można było estetycznej kostki brukowej podciągnąć do budynku dworcowej Poczty Polskiej, dziury, kałuże, parkujące tu dziko samochody, brak swobodnego i suchego dojścia do budynku pocztowego to obrazek źle świadczący o gospodarzach obiektu.
Tak prestiżowy dworzec nie ma wew. dużego czytelnego zegara!, po starym został ozdobny drewniany portal, czyżby nie stać gospodarza obiektu na naprawę starego zegara lub kupno nowego?, nie chce się wierzyć! Foto nr 4 – brak zew. fasadowego zegara przy wejściu głównym dworca PKP, do którego przez lata przyzwyczaili się mieszkańcy miasta, jeżeli nie identyfikuje się on z wartością historyczną budynku to można było zrobić wyjątek i zamontować tam ku wygodzie mieszkańców i podróżnych modny zegar fasadowy a „starym stylu” myślę że nie zburzyło by to koncepcji historycznej! Takie estetyczne zegary możemy spotkać przy centrum handlowym Bogmar i Alexander, a oferują takie ciekawe zegary uliczne firmy Metronom i Pro-Mar znane myślę Ochronie Zabytków i dla Architekta Miejskiego. Ogólnie małe „stylowe” ustępstwa w koncepcji są chyba dopuszczalne.
Zostajemy na dworcu PKP by rozkoszować się przejściem podziemnym pod peronami, które łączy dwie strony miasta. To co widzimy przypomina raczej scenę po wybuchu bomby albo po innym oblężeniu. Stare i nowe graffiti, pozrywane lampy, zdemolowany sufit, dziko naklejane plakaty, w tym wyborcze, obrazek jak z wojennej Czeczenii. Pamiętam jak kiedyś za czasów PRL-u gdy człowiek oddalił się poza peron był od razu legitymowany przez SOK-istów, gdzie są dzisiaj te służby?, nie potrafią popilnować przed wandalami stojącego pociągu czy krótkiego przejścia podziemnego!, jak długo taki stan rzeczy będzie miał miejsce?!
Dorzucę jeszcze jeden kamyczek do stanu bielskiego dworca kolejowego – nieudolnie napisane tablice w oknach dworca wszędzie informują o wynajęciu pomieszczeń dworcowych, wynika z tego że PKP nie ma funduszy na remont pozostałych pomieszczeń, przypomnę że na tak dużym dworcu brak restauracji czy baru, i solidnego punktu informacji turystycznej. Taki wspólny punkt powinny utworzyć na dworcu bielskie biura turystyczne, Wydział Rozwoju Miasta i inne instytucje, pożytek mieliby wszyscy! Na dworcu i przed budynkiem brakuje ławek, zieleni, brudno jest w obejściu dworca, boję się że jak znajdą się fundusze da drugi etap remontu, to pierwszy będzie nadawał się do powtórnej adaptacji. Trzeba natychmiast wdrożyć prace przy oddaniu restauracji, baru, punktu informacji turystycznej i polikwidować brzydkie budy „gastronomiczne” straszące wokół dworca!