ELA: Czy zespół występował już na podobnej imprezie typu „Lipa” ?
ADAM: Graliśmy na szeregu podobnych imprez. Znaczy podobnych trudno powiedzieć, bo to jest jedyna w swoim rodzaju. Natomiast często towarzyszymy młodym talentom i młodym artystom jako ozdoba ich prac, czy ich konkursów. I to jest przeżycie za każdym razem dosyć dziwne, bo z jednej strony występuje się przed zwykłymi widzami, a z drugiej strony ma się do czynienia z ludźmi, którzy albo już zostali nagrodzeni, albo przyjechali z opiekunami i przyznam się, że to jest dosyć trudna publiczność, ale wymagająca
ELA: Ma pan za sobą własne doświadczenia literackie w młodości, ukształtowały one pana osobowość jako artysty ?
ADAM: Jak najbardziej. Ja będąc młodym człowiekiem pisałem bardzo dużo wierszy, teraz jestem trochę dojrzalszy i piszę tych wierszy znacznie mniej. Natomiast miałem ogromne szczęście, że zaryzykowałem i wysłałem moje wiersze do śp. Tadeusza Nowaka bardzo dobrego i jednego z najoryginalniejszych poetów w naszym kraju. I on mi odpowiedział czterokrotnie, dając mi - nie nazwę tego wskazówkami, ale w jakiś sposób ukierunkowując nie tyle techniki pisarskie, co raczej sam sposób myślenia o świecie. I to było dla mnie bardzo ważne.
ELA:Jako dorosły człowiek ma pan czas na kontynuowanie literackich zainteresowań ?
ADAM: Tak i robię to rzadko. Natomiast to jest taka dziedzina życia w tej chwili, do której oprócz mnie nikt nie ma dostępu łącznie z rodziną, z zespołem. Nikt właściwie nie wie, co ja tam pod spodem kombinuję literacko. I z tego się cieszę, może któregoś dnia z tego coś się urodzi.
ELA: Zamierza pan to wydać w przyszłości ?
ADAM: Nie wiem. Trudno mi powiedzieć, jak będę do tego przygotowany to tak.
ELA: Zespół nagrał ostatnio utwory Osieckiej, czy jest zespół w Polsce, który mógłby nagrać utwory Raz, Dwa, Trzy ?
ADAM: Jeżeli komuś chciałoby się zaryzykować własną karierę to tak (śmiech), ale nie sadzę, żeby to było proste zadanie. Nie wiem dlaczego, nie potrafię tego sprecyzować w żaden sposób, słyszałem kilkanaście wykonań naszych piosenek i przyznam się, że żadne z nich nie trafiło do mnie. Nie dlatego, że ci ludzie zrobili to źle, tylko dlatego że myślę, że środek ciężkości tych utworów leży gdzieś bardzo głęboko w sercu i trzeba uruchomić te mechanizmy, żeby... żeby móc odnaleźć w tych piosenkach to, co się chciałoby samemu powiedzieć.
ELA: Jest jakiś utwór z dotychczasowego dorobku zespołu, do którego jest pan szczególnie przywiązany ?
ADAM: Bardzo lubię grać na koncertach dwie piosenki bez zespołu. Nie znaczy to, że ja w ogóle lubię występować bez zespołu, ja jestem osobą grupową jak najbardziej. Ale lubię na koncertach robić wyjątki i bardzo chętnie gram piosenkę „W wielkim mieście” , albo piosenkę „Pod niebem pełnym cudów” , sam albo w towarzystwie kolegi gitarzysty. Wtedy po półtoragodzinnym hałasie, który prezentujemy, na ogół robi się jakoś tak bardzo kameralnie i osobiście. Te dwie piosenki wymieniam, ale nie dlatego, że je specjalnie lubię jako utwory, tylko że po prostu lubię je wykonywać samemu.
ELA: Czy w dobie szybkiego rozwoju muzyki elektronicznej, twórca ma szansę zachować własną wrażliwość artystyczną ?
ADAM: To jest kwestia decyzji, na co się stawia w życiu. Odpowiedź wymagałaby jakiegoś bardzo długiego wywiadu, bo musiałbym udowadniać dlaczego wybór postawy jest lepszy od wyboru repertuaru, czy wyboru robienia pieniędzy. Jedno i drugie jest ważne, natomiast najważniejsza z tego wszystkiego jest dla osoby, która występuje na scenie tzw. „postawa”, ale każdy to robi na własny użytek i że tak powiem z własnego wnętrza. Więc trudno powiedzieć żebym ja komuś doradzał jak ma moralnie czy nie moralnie, etycznie czy nie etycznie postępować. To jest kwestia szukania w samym sobie i przez samego siebie, tego co się chce ludziom opowiedzieć. Nazywam to postawą, bo to jest jakby najszersze i równocześnie najbardziej oddające to, co człowiek ma do zaprezentowania jako tzw. artysta. To mi od jakiegoś czasu przyświeca, sam się nad tym głowię, jak to inaczej i lepiej sprecyzować. Dzisiaj nazywam to postawą, zajęciem pewnego stanowiska, pewnej postawy w stosunku do własnej pracy, do ludzi, do firmy z którą się współpracuje, do własnej twórczości itd., itd.
ELA: Dziękuję za rozmowę.