Premier Kazimierz Marcinkiewcz i minister gospodarki Piotr Woźniak przyjechali do kopalni "Zofiówka" w Jastrzębiu Zdroju. Od prawie dziewięciu godzin ratownicy usiłują dotrzeć do dwóch zasypanych górników. Wcześniej wydobyto ciało jednej z ofiar wypadku. Pracę ratowników bardzo utrudnia usypujący się podczas przedzierania się przez rumowisko miał węglowy. Premier pytał m.in. o przyczyny wypadku, czy kopalnia potrzebuje pomocy w zakresie sprzętu. Tragedia wydarzyła się po godz. 9:00, 900 m pod ziemią. Górnicy pracowali przy drążeniu wyrobiska. Nagle aparatura pomiarowa wykazała zwiększone stężenie metanu w tym rejonie. Chwilę później nastąpił wyrzut metanu i skał. Pod ziemią pracują teraz cztery zastępy ratowników, cztery inne są na powierzchni.