Wczoraj późnym wieczorem ratownicy zlokalizowali położenie trzeciego, najprawdopodobniej nieżyjącego już górnika, przysypanego miałem węglowym w kopalni "Zofiówka" w Jastrzębiu Zdroju. Dotarcie do niego może zająć kilka godzin. Wcześniej wydobyto ciała dwóch nieżyjących górników. Szanse na przeżycie trzeciego z nich eksperci oceniają jako minimalne, choć, jak powiedział jeden z ratowników, dopóki nie ma ciała, trzeba wierzyć, że człowiek żyje. Położenie górnika ustalono dzięki sygnałowi, emitowanemu przez nadajnik umieszczony w jego lampce. Mężczyzna powinien znajdować się około ośmiu metrów od miejsca, w którym znaleziono drugiego z zasypanych górników. Ciało pierwszego pracownika znaleziono wczesnym popołudniem. Krótko potem, na szóstym metrze zasypanego na długości ok. 30 metrów wyrobiska, dzięki sygnałom z nadajnika zlokalizowano drugiego pracownika. Dotarcie do niego zajęło dalsze pięć godzin.Ratownicy pracują w skrajnie trudnych warunkach, przekopując się przez około 250 ton bardzo drobnych fragmentów węgla; miał węglowy stale się osypuje. Ratownicy muszą pracować na kolanach, a często nawet leżąc.