Lasy w Beskidach przezywają poważny kryzys. Przyczyniła się do tego miedzy innymi wielka susza która panowała latem tego roku. Osłabione brakiem wody świerki stały się łatwą zdobyczą dla korników które masowo je zaatakowały. Leśnicy żeby temu zapobiec musieli zacząć masowo wycinać drzewa. Żeby ratować lasy w Beskidach trzeba będzie rocznie zasadzić nawet 10 milionów małych drzewek. Leśnicy muszą wiec zgromadzić ogromną ilość nasion z których zostaną wyhodowane. Wśród nowych sadzonek które pojawią się w Beskidach świerki będą jednak w mniejszości. Leśnicy chcą bowiem odbudować taki las jaki rósł tutaj w 18 i 19 wieku. Dlatego za kilkanaście lat zobaczymy tam buki, jodły, modrzew, sosny.