?Polacy w księdze rekordów Guinnessa?
Witamy na naszych łamach, mamy zaszczyt gościć Pana na Żywiecczyźnie z okazji bicia rekordu świata w gotowaniu kwaśnicy. Jak ocenia Pan przygotowania, organizację i poziom tej imprezy w zajeździe Horolna w Przybędzy k.Żywca?
Poziom tej imprezy oceniam bardzo wysoko zarówno pod względem przygotowania, organizacji i reklamy w mediach. Przyznam się że ja osobiście jak i biuro Guinness World Records w Londynie sceptycznie ocenialiśmy założoną ilość ugotowania 7.000 litrów zupy!, jest to aż o 3/4 więcej od dotychczasowego rekordu! Wiele deklaracji różnych uczestników niestety kończy się tylko na życzeniach i obietnicach, w tym wypadku udało się. Składa się na to determinacja, silna wola i wiara organizatora tej imprezy Zbyszka Śliwińskiego. Zawsze przy tego rodzaju masowych i wielkich imprezach istnieje ryzyko tzw. „żywiołu” i chaosu, w tym wypadku wszystko przebiegało dobrze.
Organizator tych niecodziennych zawodów Zbigniew Śliwiński to malownicza postać, świetny show- man, kucharz, restaurator , słowem „człowiek orkiestra”, czy jego sława dorówna legendarnym polskim kucharzom Maciejowi Kuroniowi i Robertowi Makłowiczowi?
Już stał się sławny!, pobić w tak spektakularnym stylu rekord świata, przy tym umiał wypromować Żywiecczyznę, swoją ukochaną i malowniczą Przybędzę, dawniej gdzieś na końcu świata dzisiaj znaną i podziwianą. Z tego co wiem Zbyszek ma wiele ambitnych planów wydawniczych, myślę że jeszcze nie raz o nim usłyszymy!
Jakie zadanie staje przed komisją opiniującą rekord Guinnessa, na jakie rzeczy Pan i członkowie komisji zwracacie szczególną uwagę, jakie są wymagania i kryteria?
Kryteria w ocenie i uznaniu rekordu świata w temacie kulinarnym są niezwykle złożone, składa się na to bardzo wiele czynników, wspomnę tylko zgodność przedsięwzięcia z regulaminem, wybór kotła - jego budowę, posadowienie, ciśnienie podczas gotowania, normy sanepidu, kucharze, składniki ich ilość, wybór, świeżość, technologia gotowania w końcu smak i gęstość zupy. To w największym skrócie. Komisja wyłoniona jest z niezależnych specjalistów w kryteriach Guinness World Records.
Jak przedstawia się udział Polaków we wszelkich rekordach księgi Guinnessa?
Udział Polaków jest duży, w roku 2001 w księdze Guinnessa było zapisanych 48 Polaków którzy bili rekordy w różnych dziedzinach. Na ten rok przyjęto już 150 zgłoszeń z Polski. Także do księgi Guinnessa przyjmuje się zgłoszenia wynikające z funkcji bądź sprawowania władzy przez wielu znanych Polaków ich osiągnięcia przechodzą do złotej księgi rekordów Guinnessa, do takich osób należy między innymi nasz papież Jan Paweł II, była premier Hanna Suchocka czy nasza wybitna lekkoatletka Irena Szewińska, tworzą oni elitarny klub rekordzistów Guinnessa.
Proszę o przykłady polskich „dziwnych” rekordów Guinnessa.
Bardzo ciekawą osobą jest Edmund Kryza z Radomia, emerytowany pracownik nieistniejącej Fabryki Obuwia Radoskór. Wykonał on kilka gigantycznych przedmiotów jak: kilku metrowe czółenko damskie, męski but typu „adidas” dł. 3,35m, piłkę nożną o średnicy 4,5m, (wszystko ze skóry!), dalej gigantyczną filiżankę do kawy śr. 250 cm, pływający statek „Titanic 2000 – ECO” (mała replika) z puszek po piwie!, gigantyczną puszkę piwa – wys. 6 m, zrobiona z 4.000 pustych puszek po piwie, tych rekordów Pan Edmund ma więcej. Tadeusz Hupa z Hotelu Wrocław, pobił ustanowiony wcześniej przez Anglików rekord świata w smażeniu największej ryby z frytkami. Ludwika Drapińska z Warszawy szyje płaszcze i dywany z własnych włosów. Jak widać pomysłowość ludzka nie zna granic!
Wiem że wydawnictwo Panteon które Pan reprezentuje prócz jedynych w Polsce Ksiąg Rekordów Guinnessa wydaje także bestselery literatury światowej w unikatowej szacie graficznej i niespotykanej jakości.
Jako jedyni w Polsce wydajemy w języku polskim Księgi Rekordów Guinnessa oraz bestselery literatury światowej np. „Titanic” J. Camerona, „Biografia J. Rowling” (Harry Porter), „Kroniki Rekordów Guinnessa”, książki kulinarne z całego świata, ponad 120 tytułów w nakładach często 100 tys. egz.
Co daje wygranym ustanowienie rekordu Guinnessa, sławę, pieniądze czy tylko zabawę i satysfakcję?
Co roku przybywa 5 tys. nowych rekordów do księgi Guinnessa. Zdobycie rekordu świata daje przywilej przynależności do Klubu Najwybitniejszych Ludzi Świata. Przyznawane dyplomy i certyfikaty to największa frajda, za tym idzie odpowiednio sława a pieniądze to już indywidualne reklamy, promocje, wystawy itp. o które zabiegają albo sami zainteresowani albo firmy bądź instytucje.
Dziękuję za rozmowę oraz możliwość obejrzenia bicia rekordu do księgi Guinnessa od strony stanowiska sędziowskiego, do zobaczenia może znowu w Beskidach?!
Korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich internautów portalu WizjaNet Internet Provider
Artykuł wyświetlono 6470 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Sandra
Więcej rekordów Guinnessa można aktualnie znaleźć na http://biurorekordow.pl/
MLS
Brawo dla Edmunda K. i innych rodaków. Pozdrawia Stowarzyszenie Socjalne Misja Lux Salutis Franciszka z Asyżu (które w swoim 1-Międzynarodowym Integracyjnym Biegu Sztafetowym rozdało 6500 numerów strartowych, to niewiele, gdyż sztafeta trwała codziennie przez 90 dni). Zapraszamy również na : 100km.ch

Klauzula informacyjna ›