Proszę podsumować wyjazd na Białoruś - to że cieszymy się z awansu do 1/8 to jedno lecz z obserwacji meczy tam rozgrywanych nie sposób odnieść wrażenia, że nie było tak jak się spodziewaliście? Szczególnie w meczu z Finkami?

Rzeczywiście mecz z Finkami okazał sie najtrudniejszy w całym turnieju. Wynikało to też ztego faktu, że jednak była to daleka podróż i jeden dzień pobytu na miejscu to za mało czasu na odpoczynek, który by spowodował regenerację sił i dojście do pełnej formy. Problemy były jednak tylko w pierwszych dwóch setach a potem z meczu na mecz było coraz lepiej. To była jedna z przyczyn. Vanajan był to zespół bez gwiazd ale bardzo solidny. My natomiast w meczu finałowym rozdawaliśmy karty po małym przestoju w drugim secie, w którym pogubilismy się ale wszystko wróciło do normy.

Czym jest spowodowana roszada na pozycji rozgrywającej gdyż dało się zauważyć w sparingach, pucharze Polski i w Top Teams, że pierwsza szóstka na poszczególny mecz często różni się jeśli chodzi o tą pozycje?

Nie mamy pierwszej rozgrywającej w zespole, pierwszą jest zawsze ta która zaczyna dany mecz. Obydwie trenują tyle samo i obydwie są jednakowo zgrane z zespołem. Zmiany wynikają z tego, że zespół w danym momencie traci zaufanie u partnerki z boiska i zdarzają się błędy, które sie potem powtarzają. Nie jest to jednak wina rozgrywającej. Ten fakt jednak powoduje zmianę na tej pozycji lecz zmiana ta nie jest spowodowana tym, że wchodząca rozgrywająca jest lepsza. Tak było w kilku meczach. Nam ta zmiana nie przeszkadza w odnoszeniu zwycięstw. Często Monika zostaje zmieniona na Milenę bo Milena jest wyższa i chcąc podwyższyć blok nie tracąc rozegrania taka zmiana nastepuje.

Wyjazd na Białoruś napewno był trudną wyprawą pod względem trudów podróży lecz to nie usprawiedliwia wczorajszej porażki - co zawiodło?

Biorąc pod uwage taką rzecz jak statystyka meczu to my wygraliśmy ze Stalą Mielec w ataku i przyjęciu. Lecz w tym wygranym przyjęciu jest taka pozycja jak punkty stracone i ona pokazała nam, że straciliśmy więcej punktów w przyjęciu procentowo. Suma summarum Mielec zdobył 14 punktów z zagrywki i z tym nie daliśmy sobie trochę rady. Dązbłaż ustrzeliła Kasie Jaszewską, któa oddała 5 punktów. To nas oczywiście nie usprawiedliwia bo jednocześnie można powiedzieć, że stać nas na to aby było na odwrót. Zagraliśmy zbyt bojaźliwo zagrywką i to się na nas zemściło.

Czym zaskoczyła was Stal Mielec, która miała także problemy kadrowe a jednak wygrała z wami można powiedzieć, że gładko?

Stal Mielec zaskoczyła nas zagrywką i im się udało być lepszym w tym elemencie. Czasami zdarzają się takie zagrywki, że sie ich nie da przyjąć a piłka trafia w sam róg boiska. Mielec podjął to ryzyko i im sie to udało a nam z kolei nie wyszło.

W pierwszych dwóch meczach LSK z Gwardią i Białymstokiem mimo iż zostały wygrane dało się zauważyć częste wahania formy i lawinowe straty punktów przy dużym prowadzeniu - co jest tego przyczyną?

Jest to brak pewnej koncentracji bo z zespołem bardzo dobrym pewne elementy wykonuje się lepiej a ze słabszym zespołem przy wysokim prowadzeniu traci się nie raz koncentrację i popełnia błędy.

Początek ligi to były mecze z teoretycznie słabszymi przeciwnikami a tu wkrótce zbliża się w lidze ciężki bój po kolei z Muszyną, Naftą, Winiarami i Bydgoszczą. Jak Pan zapatruję się na konfrontację z tymi zespołami bo poprzeczka będzie dużo wyższa niż w Mielcu?

Przed sezonem pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać z najlepszymi. Tak było również w pucharze Polski, w Superpucharze z Muszynianką, z Winiarami... W sytuacji gdy będziemy mieć wszystkie zdrowe zawodniczki i kiedy Ania Podolec będzie w pełni sił tak jak pokazała to na Mistrzostwach Świata w Japoni to nie powinno być problemu. Powinniśmy walczyć z tymi przeciwnikami jak równy z równym i odnieść zwycięstwo. Ostatnio graliśmy bez Ani Podolec bo był problem z barkiem i potrzeba trochę pracy aby wszystko wróciło do normy. W styczniu powinno być lepiej i Ania powinna być liderką co pomoże nam w osiąganiu zwycięstw.

Czy Stal Mielec nie została przypadkiem trochę zlekceważona?

Tak została troche zlekceważona - założyliśmy sobie tak, że napewno będzie dla nas trudne jechać na Białoruś, być w podróży, wrócić do Polski i w drodze zagrać z Mielcem bo Stal Mielec nie była wymagającym przeciwnikiem jak sobie to zakładaliśmy powinniśmy dać sobie radę z nimi. W lidze jednak teraz trudno o wolne terminy i najprawdopodobniej nie odbędzie się 6 stycznia nasz mecz z Naftą ze względu na puchary. Trzeba będzie szukać innego terminu, w przypadku Mielca ryzyko zostalo podjęte i na tym straciliśmy więc na przyszłość będziemy się zastanawiać.

Wspominalismy o częstych zmianach w pierwszej szóstce - czy pierwsza szóstka jest już skrystalizowana?

Zawsze jest tak że pierwsza szóstka sie krystalizuje w dłuższym bądź któtszym okresie czasu. Problemu z libero nie ma i na tej pozycji Paulina Maj jest pierwsza. Dwie środkowe Sipahioglu i Yaneva są mniej więcej zawodniczkami o porównywalnym poziomie i to która gra w wyjściowym składzie często zależy od dyspozycji dnia.

Przed nami trudne mecze i w trakcie tego dwumecz z CSKA Moskwa. Co wiemy o przeciwniku i mając w perspektywie mecz 1 z nimi u siebie to czy jesteśmy w stanie wygrać 3:0 aby móc dalej liczyć się w rozgrywkach Top Teams?

Zespół CSKA Moskwa wygrywa w swojej lidze wszystko i jest to bardzo mocny zespół. Przewyższa nas wzrostem. w najbliższym czasie będziemy mieć klasetę z ich meczu ligowego. Bedziemy wtedy mieli więcej informacji i glębsza ocenę na ich temat. Napewno chcemy zrobić następny krok w pucharach mimo iż trudność przeciwnika rośnie z każdym meczem.

Jaka wg Pana będzie pierwsza czwórka ligi i kto w tym sezonie teoretycznie wydaje sie być najsilniejszy w lidze?

Nigdy nie podejmuję sie odpowiedzi na takie pytania. Trzy, cztery zespoły są bardzo silne i kto zajmie jakie miejsce może być spowodowane dyspozycją dnia, utratą seta czy decydować mogą małe punkty.

Jak rozpracowane mamy najbliższe drużyny: Poznań, Muszyna, Piła, Kalisz... ? Czy wiemy czego z ich strony się spodziewać? Jak pod względem taktycznym przygotowujecie się do każdego meczu?

Kaseta wideo dostarcza nam informacji i następnie tniemy to na akcje i szukamy najsłabszych punktów, możliwości zagrywki, zablokowania najlepszych zawodniczek i sposobu własnej gry w obronie i na bloku. Z tych informacji oraz ze statystyk dziewczyny mają przedstawiony obraz najbliższego przeciwnika.

Czy na zgranie zespołu wpłyneła nieobecność Ani Podolec i Pauliny Maj - i następnie ich powrót do drużyny?

Nie, zdecydowanie nie. To nie jest problem, szczególnie z libero. Są to te same pozycje, na których grały na Mistrzostwach Świata. Po Mistrzostwach Świata są one zmeczone fizycznie i psychicznie. Spowodowała to inna strefa czasowa, wyżywienie, emocje (nie zawsze te pozytywne) i napewno to się przenosina całokształt. Bardziej to widać po Ani Podolec, która miała swoją szansę, próbowała walczyć i w niektórych meczach była zawodniczką, na której spoczyał cały ciężar gry. Ona może teraz bardziej odczuwa zmęcznie psychiczne i fizyczne. Musiała po powrocie przejść zabiegi rehabilitacyjne u nas i musi otrząsnąć się z niepowodzeń na mistrzostwach. Powinno pomóc jej osiąganie sukcesów z BKS-em.

Czy kibice mogą liczyć na poprawę naszej gry w meczu w sobotę z AZS-em?

Przystapimy skoncentrowani, z wola zwycięstwa tak aby w spokoju udać się na Święta.

Czy wpadka z Mielcem to jednorazowa sprawa?

Chciałoby sie aby wpadki zdarzały się rzadko bądź nie zdarzały się w ogóle. W sporcie jednak takie rzeczy się zdarzają i nawet przez ten fakt kibice bardziej się fascynują tym. Chcemy napewno unikać takich wpadek i zrobić wszystko aby się to więcej nie powtórzyło.

Zagraliście wczoraj jak sam Pan mówił po meczu poprostu słabo ale czy w tej porażce można się doszukiwać czegoś pozytywnego co spowoduje uniknięcie już takich sytuacji?

Taka porażka jedyne co może spowodować to pełną mobilizację w naszych szeregach. Dziewczyny muszą zrozumieć że tylko maksymalna koncentracja przed każdym meczem i każdym przeciwnikiem przyniesie sukces. Nieważne jest to czy jest to zespół z góry czy z dołu tabeli.

informacja własna - klub