Policjanci komisariatu w Kobiernicach zatrzymali dziś w nocy trzech mieszkańców podbielskiej miejscowości - 25-letniego Szymona M., jego 22-letniego brata Piotra M. oraz 21-letniego Łukasza R. - sprawców chuligańskiego uszkodzenia samochodu marki Mercedes.

Kilkadziesiąt minut przed północą 38-letni mieszkaniec Kęt przejeżdżał swoim Mercedesem E-320 wąskimi ulicami Zasola Bielańskiego. W momencie kiedy minął dwóch młodych mężczyzn stojących na poboczu, usłyszał hałas tłuczonego szkła. Okazało się, że jeden z nich uderzył butelką po piwie w bagażnik jego samochodu. Kierowca niewiele się zastanawiając zatrzymał pojazd, aby obejrzeć uszkodzenia i zwrócić uwagę chuliganom. Zauważył wówczas, że w jego kierunku z dużą prędkością zbliża się samochód marki Fiat Cinquecento. W pojeździe oprócz nietrzeźwego kierowcy znajdowali się dwaj sprawcy. Napastnicy wyskoczyli z Fiata i doskoczyli do kierowcy Mercedesa. Byli pijani i agresywni. Jeden z nich uderzył w karoserię Mercedesa posiadanymi przez siebie narzędziami - młotkiem i nitownicą. Sprawcy wyładowali następnie swoją agresję kopiąc w ten pojazd i uderzając w karoserię kamieniami. Pokrzywdzony obawiając się dalszej eskalacji negatywnego zachowania napastników wsiadł do samochodu i odjechał. Sprawcy nie dawali jednak za wygraną i ruszyli za nim. W międzyczasie pokrzywdzony zawiadomił o zdarzeniu policjantów. Ofiara i ścigający go napastnicy dotarli aż do Wilamowic. Tam kierowca Fiata Cinquecento utracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Na miejscu natychmiast pojawili się funkcjonariusze z komisariatu w Kętach i Kobiernicach. Sprawców zatrzymano. Okazało się, że kierowca Fiata miał we krwi przeszło 1,5 promila alkoholu, a jego kompani - blisko 2. Pozostałą część nocy chuligani spędzili w policyjnym areszcie. Uszkodzenia, które spowodowali w Mercedesie - zarysowania lakieru, wgniecenia karoserii i pęknięcie przedniej szyby - oszacowano na kwotę prawie 30 tysięcy złotych.

Dziś, w trakcie przesłuchania sprawcy nie potrafili racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania. Tłumaczyli, że z uwagi na ilość spożytego alkoholu niewiele zapamiętali. To jednak w żaden sposób nie usprawiedliwia ich nagannego postępowania. Przedstawiono im zarzuty uszkodzenia cudzego mienia - przestępstwa, za które grozi im kara 5 lat pozbawienia wolności. Szymon M. odpowie dodatkowo za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.