TRENER SKROK O MECZU Z AZS BIAŁYSTOK
W końcówkach pierwszego i trzeciego seta meczu BKS Aluprof Bielsko-Biała - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 3:0 było sporo emocji, ale jak podkreśla trener gospodyń Jacek Skrok "to my wygrywaliśmy najważniejsze punkty."
W pierwszym secie BKS przegrywał 14:18. "Sytuacja była dość trudna, ale pokonaliśmy ją głównie dzięki zagrywce i blokowi - powiedział trener Skrok. - W drugim kontynuowaliśmy nasze skuteczne serwisy i prowadziliśmy 7:1. Były też nasze dobre kontry"
Siatkarkom z Białegostoku udało się doprowadzić do stanu 17:17. Tym też razem decydujące piłki wygrały gospodynie.
"Gramy dobrze, a potem seriami tracimy punkty - powiedział bielski szkoleniowiec. - Oczywiście nie można być z tego zadowolonym. Co najważniejsze to wygrywamy."
Za tydzień BKS Aluprof zagra w turnieju nr 2 Pucharu Top Teams w Baranowiczach. Poza miejscowym Atlantem rywalkami Polek będą zespoły AEL Limassol i Vanajan Hameenlinna.
"Najsilniejsze będą gospodynie, mamy kasetę z ich meczem i sądzę że jest to zespół w naszym zasięgu - powiedział Jacek Skrok. - Z pozostałymi rywalkami powinniśmy poradzić."
Mecz trzeciej kolejki BKS-u został przełożony na wtorek 19 grudnia. Bielszczanki rozegrają go w drodze powrotnej w Mielcu ze Stalą.
W meczu z Pronarem w BKS-ie rozpoczęła szóstka Smak, Staniucha, Jaszewska, Studzienna, Podolec i Maj.
źródło: lsk.net.pl
To było trudne, choć trzysetowe zwycięstwo.
W odbiorze zagrywki i precycji rozegrania bielszczanki pozostawiały sporo do życzenia. Jak zgodnie podkreślili: kapitan
AZS-u - Joanna Szeszko i trener przyjezdnych Marian Kardas "..losy meczu mogły potoczyć się inaczej, gdbyby udało się wygrać pierwszą partię". "..W naszym zespole nie było takiej liderki jak Ania Podolec w drużynie BKS-u..". Reprezentacyjna atakująca, wielokrotnie ratowała gospodynie ze sporej opresji. Szczęściem, wtórowała jej w ataku Joanna Staniucha-Szczurek.
Pozostałe elementy gry u bielszczanek, a zwłaszca odbiór zagrywki, wymagają natychmiastowej poprawy.
źródło: Gazeta Beskidzka
W pierwszym secie BKS przegrywał 14:18. "Sytuacja była dość trudna, ale pokonaliśmy ją głównie dzięki zagrywce i blokowi - powiedział trener Skrok. - W drugim kontynuowaliśmy nasze skuteczne serwisy i prowadziliśmy 7:1. Były też nasze dobre kontry"
Siatkarkom z Białegostoku udało się doprowadzić do stanu 17:17. Tym też razem decydujące piłki wygrały gospodynie.
"Gramy dobrze, a potem seriami tracimy punkty - powiedział bielski szkoleniowiec. - Oczywiście nie można być z tego zadowolonym. Co najważniejsze to wygrywamy."
Za tydzień BKS Aluprof zagra w turnieju nr 2 Pucharu Top Teams w Baranowiczach. Poza miejscowym Atlantem rywalkami Polek będą zespoły AEL Limassol i Vanajan Hameenlinna.
"Najsilniejsze będą gospodynie, mamy kasetę z ich meczem i sądzę że jest to zespół w naszym zasięgu - powiedział Jacek Skrok. - Z pozostałymi rywalkami powinniśmy poradzić."
Mecz trzeciej kolejki BKS-u został przełożony na wtorek 19 grudnia. Bielszczanki rozegrają go w drodze powrotnej w Mielcu ze Stalą.
W meczu z Pronarem w BKS-ie rozpoczęła szóstka Smak, Staniucha, Jaszewska, Studzienna, Podolec i Maj.
źródło: lsk.net.pl
To było trudne, choć trzysetowe zwycięstwo.
W odbiorze zagrywki i precycji rozegrania bielszczanki pozostawiały sporo do życzenia. Jak zgodnie podkreślili: kapitan
AZS-u - Joanna Szeszko i trener przyjezdnych Marian Kardas "..losy meczu mogły potoczyć się inaczej, gdbyby udało się wygrać pierwszą partię". "..W naszym zespole nie było takiej liderki jak Ania Podolec w drużynie BKS-u..". Reprezentacyjna atakująca, wielokrotnie ratowała gospodynie ze sporej opresji. Szczęściem, wtórowała jej w ataku Joanna Staniucha-Szczurek.
Pozostałe elementy gry u bielszczanek, a zwłaszca odbiór zagrywki, wymagają natychmiastowej poprawy.
źródło: Gazeta Beskidzka
Artykuł wyświetlono 1051 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›