OPTYMIZM W BIELSKU-BIAŁEJ
Siatkarki BKS-u Aluprof Bielsko-Biała znakomicie spisują się w meczach przedsezonowych. Wygrały dotychczas wszystkie turnieje, pokonały mistrzynie Polski Muszyniankę Muszynę oraz równie silne Winiary Kalisz. Trener Jacek Skrok tonuje nastroje.
W środę siatkarki bialskiej stali rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Do 8 września zawodniczki będą trenować w hali BBOSiR przy ul. Bratków, w studiu Fitness Perfect (aerobik) oraz w siłowni klubowej. Trener Skrok zaplnował również kilka wyjść w góry oraz zajęcia na boiskach do siatkówki plażowej i na basenie. Drużyna wyjedzie na dwa obozy, pierwszy w Cetniewie (8-20 września), drugi w Kielnarowej (24 wrzesnia-13 październik). W październiku i listopadzie bielszczanki wystąpią w turniejach w Szamotułach i Jarocinie. Początek sezonu 2 lub 3 grudnia w Bielsku kiedy to bielszczanki zagrają z Gwardią Wrocław._
- W zeszłym sezonie nie spisywaliśmy się w spotkaniach przedsezonowych aż tak dobrze, ale nie chcę, aby media kreowały mój zespół na główne faworytki do mistrzostwa Polski. Muszynianka przegrała z nami w dwóch oficjalnych meczach w Pucharze Polski, ale - podobnie jak Winiary - nie grała w najsilniejszym składzie - mówi Jacek Skrok.
Jego zespół jednak także występował osłabiony, bo Anna Podolec i Paulina Maj występowały przecież na mistrzostwach świata w Japonii. Nasze siatkarki uplasowały się dopiero na 15. pozycji. Obie zawodniczki dzisiaj mają pojawić na pierwszym treningu od przyjazdu z Japonii. - Nie będą ćwiczyć na pełnych obrotach, bo potrzebują kilku dni odpoczynku. Podolec sporo grała w mistrzostwach i musi po tych nieudanych zawodach dojść do siebie także psychicznie. Obie wystąpią pod koniec przyszłego tygodnia w prestiżowym superpucharze - dodaje szkoleniowiec bielszczanek.
W zawodach w Szamotułach zagrają Muszynianka, Nafta-Gaz Piła oraz Winiary Kalisz. BKS Aluprof w meczu o superpuchar spotka się właśnie z mistrzyniami z Muszyny.
Przypomnijmy, że zespół BKS był najlepszy w przedsezonowych zawodach w Mielcu, Jarocinie i w podpoznańskich Skokach. Wygrał również dwa turnieje Pucharu Polski w Mielcu i Bielsku. W najbliższy weekend w Muszynie odbędzie się ostatni turniej pierwszej fazy Pucharu Polski. Niezależnie od wyników Aluprof na pewno awansuje do finału, w którym będzie rywalizować osiem najlepszych drużyn. Mecze odbędą się dopiero w kwietniu przyszłego roku, a BKS będzie bronił pucharu.
Trener Skrok ma w kadrze 13 zawodniczek, w tym trzy zagraniczne siatkarki: Słowaczkę Monikę Smak, Turczynkę Fatmę Duygu Sipahioglu oraz Bułgarkę Rosicę Janewę. - Czy obecna drużyna jest mocniejsza od tej z poprzedniego sezonu? Nie chcę na razie tego oceniać, ale na pewno jest bardziej wyrównana. Jest spora rywalizacja na każdej pozycji. Brakuje nam jedynie jeszcze jednej wysokiej dziewczyny na skrzydle. Nie zamierzamy nikogo zatrudniać, bo liczę na tej pozycji na Edytę Kucharską, która radzi sobie coraz lepiej. Sipahioglu to bardzo doświadczona siatkarka i jestem przekonany, że będzie się wyróżniać w polskiej lidze. Z kolei Janewa robi coraz większe postępy. Wcześniej sporo grała na skrzydle, ale u nas będzie, podobnie jak Turczynka, środkową bloku - mówi Skrok. Bułgarka ma duże szanse na zdobycie w tym sezonie tytułu miss ligi siatkarskiej.
Bielszczanki rozpoczną rozgrywki ligowe 2 grudnia meczem z Gwardią Wrocław. Dwa tygodnie później BKS czekają mecze grupowe w Top Teams Cup z białoruskim zespołem Atlant Baranowicze, cypryjskim Limassolem i Vanajan Hameenlinna z Finlandii. - Naszym celem jest w tym sezonie zdobycie medalu w mistrzostwach, obrona Pucharu Polski oraz dobry występ w europejskich pucharach. Jeśli wygramy rozgrywki grupowe, spotkamy się w kolejnej fazie z CSKA Moskwa. To mocny zespół, ale jest w naszym zasięgu - mówi z optymizmem Skrok.
W środę siatkarki bialskiej stali rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Do 8 września zawodniczki będą trenować w hali BBOSiR przy ul. Bratków, w studiu Fitness Perfect (aerobik) oraz w siłowni klubowej. Trener Skrok zaplnował również kilka wyjść w góry oraz zajęcia na boiskach do siatkówki plażowej i na basenie. Drużyna wyjedzie na dwa obozy, pierwszy w Cetniewie (8-20 września), drugi w Kielnarowej (24 wrzesnia-13 październik). W październiku i listopadzie bielszczanki wystąpią w turniejach w Szamotułach i Jarocinie. Początek sezonu 2 lub 3 grudnia w Bielsku kiedy to bielszczanki zagrają z Gwardią Wrocław._
- W zeszłym sezonie nie spisywaliśmy się w spotkaniach przedsezonowych aż tak dobrze, ale nie chcę, aby media kreowały mój zespół na główne faworytki do mistrzostwa Polski. Muszynianka przegrała z nami w dwóch oficjalnych meczach w Pucharze Polski, ale - podobnie jak Winiary - nie grała w najsilniejszym składzie - mówi Jacek Skrok.
Jego zespół jednak także występował osłabiony, bo Anna Podolec i Paulina Maj występowały przecież na mistrzostwach świata w Japonii. Nasze siatkarki uplasowały się dopiero na 15. pozycji. Obie zawodniczki dzisiaj mają pojawić na pierwszym treningu od przyjazdu z Japonii. - Nie będą ćwiczyć na pełnych obrotach, bo potrzebują kilku dni odpoczynku. Podolec sporo grała w mistrzostwach i musi po tych nieudanych zawodach dojść do siebie także psychicznie. Obie wystąpią pod koniec przyszłego tygodnia w prestiżowym superpucharze - dodaje szkoleniowiec bielszczanek.
W zawodach w Szamotułach zagrają Muszynianka, Nafta-Gaz Piła oraz Winiary Kalisz. BKS Aluprof w meczu o superpuchar spotka się właśnie z mistrzyniami z Muszyny.
Przypomnijmy, że zespół BKS był najlepszy w przedsezonowych zawodach w Mielcu, Jarocinie i w podpoznańskich Skokach. Wygrał również dwa turnieje Pucharu Polski w Mielcu i Bielsku. W najbliższy weekend w Muszynie odbędzie się ostatni turniej pierwszej fazy Pucharu Polski. Niezależnie od wyników Aluprof na pewno awansuje do finału, w którym będzie rywalizować osiem najlepszych drużyn. Mecze odbędą się dopiero w kwietniu przyszłego roku, a BKS będzie bronił pucharu.
Trener Skrok ma w kadrze 13 zawodniczek, w tym trzy zagraniczne siatkarki: Słowaczkę Monikę Smak, Turczynkę Fatmę Duygu Sipahioglu oraz Bułgarkę Rosicę Janewę. - Czy obecna drużyna jest mocniejsza od tej z poprzedniego sezonu? Nie chcę na razie tego oceniać, ale na pewno jest bardziej wyrównana. Jest spora rywalizacja na każdej pozycji. Brakuje nam jedynie jeszcze jednej wysokiej dziewczyny na skrzydle. Nie zamierzamy nikogo zatrudniać, bo liczę na tej pozycji na Edytę Kucharską, która radzi sobie coraz lepiej. Sipahioglu to bardzo doświadczona siatkarka i jestem przekonany, że będzie się wyróżniać w polskiej lidze. Z kolei Janewa robi coraz większe postępy. Wcześniej sporo grała na skrzydle, ale u nas będzie, podobnie jak Turczynka, środkową bloku - mówi Skrok. Bułgarka ma duże szanse na zdobycie w tym sezonie tytułu miss ligi siatkarskiej.
Bielszczanki rozpoczną rozgrywki ligowe 2 grudnia meczem z Gwardią Wrocław. Dwa tygodnie później BKS czekają mecze grupowe w Top Teams Cup z białoruskim zespołem Atlant Baranowicze, cypryjskim Limassolem i Vanajan Hameenlinna z Finlandii. - Naszym celem jest w tym sezonie zdobycie medalu w mistrzostwach, obrona Pucharu Polski oraz dobry występ w europejskich pucharach. Jeśli wygramy rozgrywki grupowe, spotkamy się w kolejnej fazie z CSKA Moskwa. To mocny zespół, ale jest w naszym zasięgu - mówi z optymizmem Skrok.
Artykuł wyświetlono 1194 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
paweL
Zawsze uważałem że w Bielsku - Białej jest dobra atmosfera do siatkówki i to w sensie ludzi, ktorzy sie tym zajmują oraz ze względu na kibiców. Bardzo jestem ciekawy czy BKS w tym roku zdobędzie Pucha

Klauzula informacyjna ›