Pięciomiesięcznego chłopczyka ze złamaną rączką i nóżką przywiozła do szpitala w Oświęcimiu jego 20-letnia matka. Niewykluczone, że dziecko zostało pobite. Niemowlę trafiło do szpitala w poniedziałek. Matka powiedziała lekarzom, że dzień wcześniej, około godz. 23 chłopczyk wypadł jej z rąk podczas karmienia. Lekarze podejrzewają jednak, że urazy, które doznał, mogły powstać w wyniku pobicia. Powiadomili sąd, który przekazał sprawę do prokuratury, a ta - policji. Dziecko miało liczne opuchnięcia w rejonie złamań, co sugerowało, że doszło do nich wcześniej. Wczoraj matka podczas przesłuchania przez policjantów zmieniła wersję zeznania. Powiedziała, że obrażenia dziecka pojawiły się około 15 listopada, gdy chłopcem opiekował się jego ojciec. A wczoraj właśnie do dziecka w szpitalu przyszedł ojciec. Miał we krwi 3 promile alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony do izby wytrzeźwień. Jutro zostanie przesłuchany.