Do utraty tchu
Zawodnicy dali z siebie wszystko. Na trasie było kilka niegroźnych wypadków, kilka razy interweniowali ratownicy medyczni. Ale kolarstwo górskie nie jest zajęciem dla mięczaków. Była adrenalina, litry potu i skrajne zmęczenie na mecie.
W sobotę u stóp Koziej Górki odbył się „Puchar Beskidów w Kolarstwie Górskim 2011”. Zawody zorganizowane przez BBOSiR rozpoczęły się wczesnym popołudniem. Pogoda była idealna na rower: słonecznie, ale nie za ciepło. Wystartowało 80 zawodników i zawodniczek, których podzielono na kilka grup: elita, juniorzy, dziewczyny i amatorzy.
Do pokonania była widowiskowa pętla o dł. 3,7 km i z przewyższeniami ok. 300 m. Elita miała do pokonania pięć okrążeń, a pozostali o jedno mniej. Większość zawodników przyjechała ze Śląska, choć na zatłoczonym tego dnia parkingu stały również samochody z rejestracjami wrocławskimi czy warszawskimi. Na trasie w trudnym górskim terenie było kilka niegroźnych wypadków, kilka razy interweniowali ratownicy medyczni.
Przed zawodami głównymi startowały dzieci, niektóre na rowerkach czterokołowych.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 2675 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
ScziEhsrwURO
No question this is the place to get this info, takhns y'all.
Adamp26
a usługi medyczne na koszt Organizatorów , czy podatników ?
gość
pff... BBOSiR to się tak przy tym narobił... Brawa się należą naszym kolegom i koleżankom, którzy wszystko wymyślili, zorganizowali i po tym posprzątali.
Mariusz
Wspaniała impreza, doping kibiców turystów na trasie i najlepsi zawodnicy mtb ze Śląska i Polski, coś wspaniałego!!
niezarejestrowany -
Super impreza. Nareszcie po latach kolarstwo górskie wraca do Bielska. Mamy tak piękne tereny, że to grzech tego nie wykorzystywać. Brawo BBOSiR. Oby takich imprez było jeszcze więcej.
























Klauzula informacyjna ›