Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej aresztował dziś 28-letniego Damiana R. podejrzanego o paserstwo kradzionych pojazdów. Jak informowaliśmy we wczorajszym komunikacie - sprawca, będąc właścicielem jednego z bielskich komisów przy ulicy Niepodległości - pod przykrywką legalnej działalności handlował kradzionymi akcesoriami samochodowymi. Ustalono, że do wynajmowanych przez niego pomieszczeń gospodarczych przy ulicy Żółwiowej zwożone były samochody kradzione na terenie Śląska i Małopolski. Tam pojazdy te demontowano na części. Wartościowe elementy - silniki, skrzynie biegów, fotele i inne akcesoria trafiały do komisu. Pozostałe, zbędne - takie jak pocięta karoseria - sprzedawane były do punktów skupu złomu, a inne po prostu palone.

Dziś policjanci komisariatu III realizując dalsze czynności w tej sprawie zlikwidowali kolejne miejsce, gdzie przechowywano kradzione samochody. W jednym z garaży przy ulicy Szybowcowej w Bielsku-Białej odnaleźli Skodę Octavię o wartości 30 tysięcy złotych, której sprawcy nie zdążyli jeszcze zdemontować. Samochód ten padł łupem złodziei końcem lipca br. z ulicy Krzemiennej w Bielsku-Białej. Sprawa jest rozwojowa, policjanci przewidują kolejne zatrzymania.