Policjanci komisariatu I przedstawili dziś zarzuty Mieczysławowi M. - 59-letniemu bielszczaninowi podejrzanemu o naruszenie miru domowego właścicieli mieszkania przy ulicy Lenartowicza w Bielsku-Białej.

Wczoraj o godzinie 14.00 policjanci wezwani zostali na interwencję do jednego z mieszkań przy wspomnianej ulicy. Okazało się, że nietrzeźwy mężczyzna przedostał się do jego wnętrza twierdząc, że tam zamieszkuje. Był do tego stopnia przekonany o swoich racjach, że próbował wmówić funkcjonariuszom, iż jego dokumenty znajdują się w szafce, a konkretnie...w barku. Obecna na miejscu właścicielka mieszkania stwierdziła, że zna sprawcę, bowiem od około trzech tygodni zakłócał on jej spokój, dobijając się do drzwi i twierdząc, że mieszkanie stanowi jego własność. Za każdym razem był nietrzeźwy. Tak też było i wczoraj - badanie alkomatem wykazało, że miał on we krwi prawie 2 promile alkoholu. Przewieziono go do Izby Wytrzeźwień.

Przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej sprawca odpowie za wdarcie się do cudzego mieszkania - przestępstwo z art. 193 kodeksu karnego - za które grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.