Policjanci komisariatu III prowadzą czynności z udziałem Rudolfa Cz. - 50-letniego bielszczanina podejrzewanego o pozostawienie bez opieki swojej 3-miesięcznej wnuczki Nikoli.

Wczoraj o godzinie 16.00 funkcjonariusze Straży Miejskiej powiadomieni zostali przez przypadkowego świadka o odnalezieniu przy ulicy Podwale maleńkiego dziecka w wózku. Przechodzień stwierdził, że przez blisko 40 minut dziecko pozbawione było jakiejkolwiek opieki. Strażnicy natychmiast wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe i Policję. W trakcie prowadzonych czynności do funkcjonariuszy podszedł starszy mężczyzna - jak się okazało dziadek dziewczynki. Oznajmił, że pod nieobecność matki dziecka, która wyjechała na weekend - wyszedł z wnuczką na spacer i tylko przez moment zajęty był zbieraniem złomu. Mężczyzna ten był nietrzeźwy - miał we krwi ponad promil alkoholu. Trafił do Izby Wytrzeźwień. Dziecko przewieziono natomiast do Szpitala Pediatrycznego - lekarze stwierdzili bowiem, że dziewczynka jest zaniedbana wychowawczo, a dodatkowo cierpi na zapalenie oskrzeli.

Opiekun dziewczynki odpowie za narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.