Zdesperowane dyrekcje marketów piszą do bielszczan listy zapraszając ich do pracy.
Bielszczanie mają coraz większe wymagania finansowe. Nie chcą pracować za kilkaset złotych. Z Bielska Białej blisko jest do Czech i na Słowacje. Tam zarobki są nieco wyzsze niz w POlsce. Zdesperowane dyrekcje marketów piszą do bielszczan listy zapraszając ich do pracy. Bezrobocie w naszym mieście nalezy do najnizszych w kraju. Markety mają problem, juz niedługo gorączka przedświąteczna a pracowników jak na lekarstwo. Ogłoszenia w prasie niewiele dają. Stad pomysł wysyłania listów. "Znalazłam pod drzwiami oferty pracy juz od trzech hipermarketów, niedługo akwizytorzy zaczną pukać do naszych mieszkań i namawiać nas zebyśmy przyszli do pracy"..śmieje się Pani Katarzyna z bielskiego osiedla Karpackiego. Potrzebni są od zaraz kasjerzy, pomocnicy, osoby do obsługi hali. Proponowane zarobki to od 4.80 zł brutto do 7.20 za godzine.
Artykuł wyświetlono 1307 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
jane82
Ale podwyżek płac to chyba jeszcze nie planują. Widać są za mało zdesperowani.
maćkowata
Myślę, że może w końcu nadejdzie czas na to żeby pracownik był szanowany.Proście się o pracowników!
NA KOLANA!!!

Klauzula informacyjna ›