Bielszczanka powiadomiła wczoraj policję, że zatrudniony przez nią 37-letni pracownik firmy remontowej celowo zniszczył sprzęty w jej mieszkaniu. Oblał wyremontowane i pomalowane już ściany oraz panele podłogowe oleistą substancją, rozbił ceramiczne płytki, a także przeciął kable instalacji elektrycznej, telefonicznej i telewizyjnej. Pokrzywdzona oszacowała straty na kwotę dwóch tysięcy złotych. Jak zeznała - do uszkodzenia mienia doszło najprawdopodobniej ze względu na konflikt związany z wypłatą należności. Pracownik - mimo, że otrzymał zaliczkę w kwocie 3 tysięcy złotych - domagał się natychmiastowej wypłaty kolejnych 2 tysięcy. Przy okazji zagroził właścicielce, że jeśli nie otrzyma tych pieniędzy - dalszy remont mieszkania będzie znacznie utrudniony. Za uszkodzenie cudzego mienia sprawcy grozi kara nawet 5 lat więzienia