Przekroczył granicę nielegalnie pod osłoną nocy. Śląska straż graniczna zatrzymała 30-letniego Wietnamczyka. Za pieniądze pomagał mu obywatel Czech. On także odpowie za to przed sądem. Do zdarzenia doszło w okolicy przejścia granicznego w Chałupkach. Pogranicznicy zatrzymali do kontroli samochód na czeskich numerach rejestarcyjnych. Chodziło o to, że auto nie jechało ani drogą do granicy, ani drogą od granicy. Obywatel Wietnamu najpierw nie miał paszportu. Po jakimś czasie pokazał dokument. Ale jak się okazało nie miał w nim polskiej wizy, ani żadnego stempla kontroli granicznej świadczącego o legalnym wjeździe do naszego kraju. Co więcej, nie potrafił wytłumaczyć jak dostał się do Polski. Sprawę szybko wyjaśniono. Na nielegalnie przekraczającego granicę mężczyznę, po polskiej stronie czekał 38-letni Czech. Miał go zawieźć do Katowic. Ta "pomoc" kosztowała 2 tys. koron.