Wczoraj, podobnie jak w każdą Wielką Sobotę, do wszystkich bielskich kościołów zmierzały tłumy. Wielkanocna tradycja nakazuje święcenie pokarmów, ale w odświętnie ubranych koszykach zauważyć było można czasem zaskakujące przedmioty.

Było tak tłoczno, że przed niektórymi kościołami było wręcz trudno zaparkować. Tłumy wiernych podążały do świątyń także pieszo. Każda rodzina miała ze sobą przynajmniej jeden koszyk wypełniony pokarmami do poświęcenia przez kapłanów. Tradycyjnie w koszykach znajdywały się cukrowe baranki, jajka, wędliny, ale też banany, cytrusy oraz inne potrawy, w które obfitować będą świąteczne stoły bielszczan. Z żywnością sąsiadowały często dziecięce zabawki, np. statek kosmiczny lub ulubiona lalka.

Foto: Krzysztof Dubiel