Szaleniec w Gemini Park
Wczoraj ok. godz. 22 w Gemini Park rozległy się strzały. Szaleniec w ciemnych okularach z karabinem w rękach biegł wzdłuż pasażu i strzelał do przypadkowych klientów...
Na ziemię padło kilkadziesiąt osób. Część z nich wołała o pomoc, inni zakrwawieni leżeli nieprzytomni. Po pewnym czasie, do budynku wkroczyli antyterroryści, a wyszkolony policyjny pies złapał uciekającego szaleńca. Następnie teren sprawdziła policja i do akcji wkroczyli ratownicy medyczni, którzy zaopiekowali się rannymi. W tym czasie przed budynkiem strażacy rozkładali namioty dla poszkodowanych.
Każda z ofiar miała przypiętą kartkę z opisanymi obrażeniami, co zapewne ma ułatwiać pracę ratownikom interweniujacym przy takich zdarzeniach, jak to wczorajsze. Na szczęście, było ono tylko pozorowanym atakiem terrorystycznym, służącym jako ćwiczenie w ramach VI Międzynarodowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym.
Każda z ofiar miała przypiętą kartkę z opisanymi obrażeniami, co zapewne ma ułatwiać pracę ratownikom interweniujacym przy takich zdarzeniach, jak to wczorajsze. Na szczęście, było ono tylko pozorowanym atakiem terrorystycznym, służącym jako ćwiczenie w ramach VI Międzynarodowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym.
Długo przed rozpoczęciem akcji przed budynkiem centrum handlowo-rozrywkowego Gemini Park zgromadziła się bardzo liczna grupa gapiów. Osoby przejeżdżające obok, które nie wiedziały o ćwiczeniach, musiały zapewne być zszokowane widokiem dziesiątek pojazdów na sygnale. Zanim doszło do pozorowanego ataku, ok. godz. 20 przeprowadzono ewakuację obiektu. Klienci zostali poinformowani o ćwiczeniach i wydarzenia przebiegały w spokojnej atmosferze, lecz w trakcie ewakuacji zgubiło się dziecko. Szybko jednak udało się zlokalizować rodziców i oddać im zgubę.
Foto: Krzysztof Dubiel
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 5392 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
pc
Gemini straciło kolejnych klientów. Zapowiadali pokaz, a po ewakuacji staliśmy 1,5 godziny na mrozie. Nikt nic nie wiedział, nic nie było widać. KUPA straszna! Debile reklamowali to w radiu. Już się nie dam namówić na takie eventy. W dodatku zawiedli dzieci moje i znajomych. I Irka Bielenienika, bo też był z rodziną.. O!
KOŃ BY SIE UŚMIAŁ
he he taki scenariusz to mogli wymyśleć tylko FANATYCY MEDYCZNI po niedzielnych szkółkach terrorysta w ciemnych okularach strzela do ludzi a cóż on widzi w tych okularach?? patrzcie na zdięcia antyterrorystów okularów nie maja bo ciemno jak w d....... (kamuflaż terrorysty 1 klasa hehehe ) i ta wielka giwera ha ha z kieszeni wyciągnięta? , że też nikt z ochrony tego nie zauważył taki scenariusz to tylko w holywood przejdzie a nie na bielskiej prowicji o 22 to juz bielszczaki w domach siedza a nie łażą po centrach handlowych .
lepiej fanatycy ćwiczcie zakładanie " teflonów" a nie holywoodzkie scenariusze wymyślajcie !!
edek
To właśnie był pokaz a nie konkurencja.Zjechały się wszystkie zespoły i wspólnie startowały tylko jeżeli będzie tak naprawde to skąd bielsko weżmie tylu ratowników.
oli
Dla mnie i dla moich znajomych Gemmni wraz z kinem straciło wiele. Z grupą znajomych wybraliśmy się na seans nikt nam nie powiedział o ćwiczeniach w kinie pani zachowywala się jak gdyby nigdy nic przyjmowali rezerwacje później pani powiedziała nam że seans będzie po alarmie bo jest taki planowany czyli mamy 20 min poczekać a jak się później okazało policja nas poinformowała że do północy będą trwały ćwiczenia .Obsługa tak oto traktuje klientów
niezarejestrowany -
Ludzie, to nie był pokaz czy ćwiczenia policyjne! To była jedna z konkurencji dla ratowników medycznych, to ich oceniali sędziowie. Policjanci mieli tylko szybko zneutralizować zagrożenie w postaci szaleńca z bronią co zostało zrealizowane.Jak chcecie pokazów to poczekajcie na Dni Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego które odbywają się cyklicznie coroku na Błoniach. Pozdrawiam
dfg
jak zwykle wszyscy tylko potrafia krytykowac i wymieniac co bylo zle...wielcy znawcy sie znalezli..jak kazdy taki madry to zorganizujcie cos fajnego
Prert
Tylko ja bym tutaj dodał jeden element. Przecież prawdziwi terroryści w takim przypadku na pewno wszczęliby zaciekłą strzelaninę a tutaj poszło jednak zbytnio dziecinnie prosto. Ot "antki" weszły i po wszystkim. Potem robota ratowników. Realia mogą nas jednak zgubić. Może się bowiem wydarzyć tak, że i ratownicy będą ostrzeliwani. Dlaczego nie ćwiczono ochrony osób prowadzących akcję ratowniczą.
Beskid
Nie potrzebnie Gemini zapraszało widzów, kompletnie nic nie było widać. A wystarczyło wystawić jakiś ekran i może kogoś do komentowania dziejących się wydarzeń.
niezarejestrowany -
Dobrze,że mnie tam nie było.Dlaczego robimy takie scenariusze, można było zrobić inny np.w razie pożaru a nie w razie napadu.Na co? na budynek? toż to nie bank. Nie prowokujmy szaleńców.






















Klauzula informacyjna ›