Z kopyta kulig rwie!
Każdy ma swój sposób na ukojenie zmysłów po szaleństwach Nocy Sylwestrowej. Niektórzy przypominają sobie wtedy o obyczajach przodków i dają się ponieść koniom...
Kulig startuje spod Gościńca Szumnego. Następnie podjeżdża przed hotel Jawor, dalej - do lasu i leśnymi drogami wraca do gościńca. Na każdych saniach podróżuje około 10 osób. Tych najbardziej spragnionych wrażeń woźnica kieruje do małych sanek za zaprzęgiem, gdzie zwykle jadą dzieci.
Starsi wybierają raczej spokojną formę przejażdżki, czyli w dużych saniach. Ale po sylwestrowych szaleństwach, amatorów tego rodzaju przygód jest więcej. Jazda tuż za końskim ogonem dostarcza czasem niezapomnianych doznań. Zdarza się, że w jednym kuligu jedzie pięć zaprzęgów i wtedy podobno zabawa jest najlepsza.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 1975 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy



















Klauzula informacyjna ›