Kandydaci na urząd prezydenta Bielska-Białej postanowili wyjść do swoich wyborców, by spotkać się z nimi twarzą w twarz. Jedynie urzędujący prezydent, Jacek Krywult uśmiecha się do bielszczan tylko z plakatów.

Stanisława Piętę przez kilka ostatnich dni można było spotkać na skrzyżowaniu ulic Barlickiego i 11 Listopada. Kandydat PiS rozdawał ulotki, witał się z przechodniami i rozmawiał z elektoratem. Grażyna Staniszewska docierała do bielszczan w specjalnym autobusie ze swoją podobizną. Widzieliśmy, jak na placu Wojska Polskiego rozmawiała z taksówkarzami.

Krzysztof Michalski od kilku dni debatuje z wyborcami na ulicy 11 Listopada. Na reprezentacyjnym bielskim deptaku doszło do przypadkowego spotkania kandydata PO ze Stanisławem Piętą. Nie doszło do uścisku dłoni. Kandydaci raczej się unikali. Michalski w spokoju obdarowywał mijające go kobiety pięknymi, czerwonymi różami. Panowie natomiast brali kwiaty "dla żony". Dzisiaj o godz. 20.00 kandydat PO będzie wspólnie z bielszczanami kibicował reprezentacji podczas transmisji meczu Polska-Wybrzeże Kości Słoniowej w pubie Magnum.

Na innego kandydata do prezydenckiego fotela, Jacka Krywulta, także można się natknąć niemal na każdym kroku. Obecny włodarz miasta z uśmiechem spogląda na bielszczan z porozklejanych na murach banerów i plakatatów. 

Foto: Krzysztof Dubiel