Pani Anna, mieszkanka Bielska-Białej jest przerażona. Jest „ścigana” za rachunek, który już zapłaciła. Chodzi o opłatę za energię elektryczną za sierpień. Pracownik poczty pieniądze zamiast na konto energetyki, przesłał gdzie indziej. Tymczasem kobieta dostaje wezwania do zapłaty i ostrzeżenia, że odetną jej prąd. Sprawą zajmuje się Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej w Bytomiu. Jak się dowiedzieliśmy, sprawa nadal nie jest załatwiona, mimo reklamacji z 27 października. Pieniędzy nie można teraz wyegzekwować od banku. Pocztowcy zapewniają, że są w kontakcie z oddziałem Energetyki Beskidzkiej w Bielsku-Białej i prądu kobiecie nie odetną. Trzymamy za słowo.