Trasa jest oficjalnie zamknięta, są tablice informujące o zagrożeniu, ale narciarze nic sobie z tego nie robią. Od rana ostrzegamy narciarzy przed lawinami. Niebezpiecznie jest na stoku nad Czyrną w Szczyrku, między Skrzycznym a Małym Skrzycznym. Pokrywa śnieżna ma tam 2 m. Mimo zakazu, jak informuje dyżurny ratownik GOPR, narciarze wchodzą w zagrożony teren. W marcu tego roku, w tym rejonie zeszła ok. 200–metrowa lawina. Wywołał ją snowboardzista. Skończyło się szczęśliwie, bo na złamaniu ręki.